Uciekali furmanką przed właścicielem pola

10 kwiecień 2019
(0 Głosów)
Autor 
Borówki

Ucieczka furmanką przed patrolem policji oraz właścicielem skradzionych sadzonek niestety się nie udała. Bracia zostali zatrzymani chwilę po kradzieży. Jeden z nich miał we krwi ponad 1,5 promila.

Do pościgu za złodziejami sadzonek borówki doszło rano w dniu 8 kwietnia na terenie miejscowości Jasionka. Dyżurny parczewskiej jednostki otrzymał zgłoszenie, że mężczyźni, z których jeden wcześniej ukradł z pola sadzonki borówki, uciekają furmanką. Opisywany zaprzęg, poruszający się z dużą prędkością, policjantom udało sie zatrzymać na drodze wojewódzkiej w kierunku Komarówki Podlaskiej. Okazało się, że drewnianym wozem poruszają się dwaj bracia. W swoim „pojeździe” mieli skradzione sadzonki. Jeden z braci odpowiadał będzie za kradzież. 57 – latek dostał mandat w wysokości 500 złotych.

Na tym sprawa by się zakończyła, jednak woźnicę zdradził podejrzany wygląd. Mundurowi przebadali go alkomatem. Pomiar wskazał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. 63 – latkowi grozi teraz kara aresztu lub grzywna.

Nasze tytuły:

  • portal informacyjny: zycierolnika.pl
  • kwartalnik: " Życie Rolnika Magazyn Polski" 
Do
góry
Używamy plików cookie żeby usprawnić działanie naszej strony. Pozostając na naszej stronie, wyrażasz na to zgodę. More details…