Mrówki uwielbiają śmieci

29 lipiec 2017
(0 Głosów)
Autor 

Bardzo istotną kwestią w trakcie zakładania gniazda, jest znalezienie w przyrodzie odpowiedniego siedliska. Podczas obserwacji przeprowadzonych w Wielkopolsce okazało się, że dobrym siedliskiem mogą stać się nawet wyrzucane przez człowieka śmieci.

Leśne wysypiska bardzo chętnie wybierają czerwone mrówki, zwane wścieklicami.

Choć prawo od kilku lat zobowiązuje nas do segregowania śmieci, to na leśnych duktach, w przydrożnych rowach i na peryferiach miast nadal zalegają stare opony i części samochodów, sterty gruzu, szmaty, puszki i butelki. Teraz okazuje się, że takie miejsca są chętnie zajmowane przez jeden z gatunków mrówek - wścieklicę pospolitą (Myrmica rubra).

Temu, jak na takich zaśmieconych terenach funkcjonują czerwone mrówki - wścieklice zwyczajne - przyglądał się Michał Michlewicz, student IV roku biologii z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Porównał on tereny niezanieczyszczone przez człowieka - z miejscami bardzo podobnymi (np. pod względem roślin), ale zawierającymi odpadki. Badania prowadzone były w okolicach Poznania i Trzcianki (północna Wielkopolska) w 2014 i 2015 r.

Wyniki obserwacji przedstawił w piśmie "Journal of Hymenoptera Research" (doi.org/10.3897/jhr.57.12491). Współautorem publikacji jest prof. Piotr Tryjanowski z Instytutu Zoologii UP.

Na badanych fragmentach biolog znalazł w sumie 166 kolonii i 196 mrówczych gniazd. Jak mówi, zostawione przez ludzi śmieci bardzo często wykorzystywane są przez wścieklice, jako miejsca na gniazda. "Na tych powierzchniach, gdzie można znaleźć śmieci, mrówki nie gniazdowały w miejscach dla siebie typowych, tylko jako miejsce na gniazdo wykorzystywały śmieci. Np. cała kolonia mrówek potrafiła żyć w puszce" - opowiada.

Liczba mrówczych kolonii i gniazd różniła się bardzo na terenach zaśmieconych i czystych. Na jednym poletku badawczym (o wymiarach 10 na 10 m) na terenach naturalnych i kontrolnych średnia liczba kolonii mrówek wynosiła 2,35, a mrówczych gniazd było tam średnio 2,65. Natomiast na terenach zaśmieconych kolonii było 5,95, a gniazd - 7,25. "Kolonii było tam nawet ponad dwa razy więcej, niż na terenach naturalnych. Ze statystycznego punktu widzenia to wielka różnica" - podkreśla autor badania.

Nie było za to różnic pod względem liczby robotnic i królowych w poszczególnych gniazdach albo koloniach, również same królowe nie różniły się wielkością. To oznacza, że na powierzchniach zawierających śmieci mrówki żyją w stosunkowo większych zagęszczeniach.

Okazuje się, że wyrzucane przez ludzi odpadki wyraźnie przyciągają wścieklice. "Na terenach, gdzie ludzie zostawili śmieci, mrówcze gniazda zlokalizowane były właściwie tylko w nich" - zauważa Michał Michlewicz.

"Niektóre zwierzęta potrafią wykorzystywać wrzucane przez nas śmieci na swą korzyść" - dodaje.

Jeśli w trakcie dalszych obserwacji okaże się, że zaśmiecone miejsca zmonopolizował jeden gatunek mrówek - z punktu widzenia różnorodności nie będzie to dobra wiadomość. Im więcej gatunków zasiedla dany obszar, tym lepiej.

Źródło: www.naukawpolsce.pl

Nasze tytuły:

  • portal informacyjny: zycierolnika.pl
  • kwartalnik: " Życie Rolnika Magazyn Polski" 
Do
góry
Używamy plików cookie żeby usprawnić działanie naszej strony. Pozostając na naszej stronie, wyrażasz na to zgodę. More details…