stonka ziemniaczana
fot. www.pixabay.com

Stonka ziemniaczana od lat pozostaje jednym z najgroźniejszych szkodników upraw ziemniaka. Zarówno dorosłe chrząszcze, jak i ich larwy potrafią w bardzo krótkim czasie zniszczyć znaczną część ulistnienia, co przekłada się na osłabienie roślin oraz spadek plonu. W skutecznej ochronie nie liczy się jednak wyłącznie wybór odpowiedniego preparatu. Równie ważny jest termin wykonania zabiegu, ponieważ nawet najlepszy środek zastosowany zbyt późno może nie przynieść oczekiwanych rezultatów. Sprawdź, kiedy najlepiej pryskać stonkę i jakie metody pozwalają ograniczyć jej liczebność.

Kiedy najlepiej pryskać stonkę?

Najważniejszą zasadą w zwalczaniu stonki ziemniaczanej jest regularna lustracja plantacji. Pierwsze chrząszcze zimujące w glebie pojawiają się zwykle w maju, gdy temperatura powietrza wzrasta do około 15°C. Samice zaczynają składać charakterystyczne pomarańczowo-żółte jaja na spodniej stronie liści, z których po kilku dniach wylęgają się larwy.

To właśnie młode larwy są najbardziej podatne na działanie środków ochrony roślin. Dlatego oprysk najlepiej wykonać bezpośrednio po ich pojawieniu się, zanim osiągną większe rozmiary i zaczną intensywnie żerować. Zbyt wczesny zabieg wykonany wyłącznie przeciwko dorosłym chrząszczom często nie rozwiązuje problemu, ponieważ po kilku dniach wykluwa się kolejne pokolenie.

Plantację warto kontrolować co dwa lub trzy dni. Pozwala to szybko zauważyć pierwsze skupiska jaj oraz niewielkie larwy, których zwalczenie jest zdecydowanie łatwiejsze niż starszych stadiów rozwojowych.

Duże znaczenie mają również warunki atmosferyczne. Oprysk najlepiej wykonywać rano lub późnym popołudniem, gdy temperatura nie przekracza 25°C. Należy unikać silnego wiatru oraz opadów deszczu, które mogą ograniczyć skuteczność zabiegu.

Rolnicy powinni także pamiętać, że na plantacjach może pojawić się drugie pokolenie stonki. W latach ciepłych i suchych konieczna jest dalsza obserwacja pól również w lipcu i sierpniu.

Jaki dobry oprysk na stonkę?

Na rynku dostępnych jest wiele środków przeznaczonych do zwalczania stonki ziemniaczanej. Dobór preparatu powinien być zawsze zgodny z aktualnym rejestrem środków ochrony roślin oraz zaleceniami producenta. Poszczególne preparaty różnią się substancją czynną, mechanizmem działania oraz okresem karencji.

Przy wyborze warto zwrócić uwagę na kilka najważniejszych elementów:

  • stadium rozwojowe szkodnika, przeciwko któremu przeznaczony jest preparat,
  • okres karencji i możliwość wykonania zabiegu na danym etapie rozwoju ziemniaka,
  • mechanizm działania substancji czynnej.

Bardzo ważna jest rotacja preparatów. Stonka ziemniaczana należy do owadów, które stosunkowo szybko rozwijają odporność na wielokrotnie stosowane substancje czynne. Z tego względu nie zaleca się wykonywania wszystkich zabiegów tym samym środkiem w jednym sezonie.

Podczas oprysku należy zadbać o dokładne pokrycie roślin cieczą roboczą, zwłaszcza spodniej strony liści, gdzie często znajdują się jaja oraz najmłodsze larwy. Niewłaściwa technika oprysku może znacząco obniżyć skuteczność całego zabiegu.

Przed zastosowaniem każdego preparatu należy dokładnie zapoznać się z etykietą, przestrzegać zalecanych dawek oraz stosować środki ochrony osobistej.

Z czego zrobić naturalny oprysk na stonkę?

W niewielkich gospodarstwach oraz przydomowych ogródkach coraz większym zainteresowaniem cieszą się naturalne sposoby ograniczania liczebności stonki. Trzeba jednak pamiętać, że takie rozwiązania najlepiej sprawdzają się przy niewielkim nasileniu szkodnika i wymagają regularnego stosowania.

Jednym z najbardziej znanych preparatów jest wyciąg z czosnku. Do jego przygotowania wystarczy rozdrobnić kilka główek czosnku, zalać je wodą i pozostawić na kilkanaście godzin. Po przecedzeniu roztwór można wykorzystać do opryskiwania roślin.

Część ogrodników stosuje również napary przygotowane z pokrzywy lub wrotyczu pospolitego. Mogą one działać odstraszająco na niektóre owady i wspierać kondycję roślin, jednak ich skuteczność w zwalczaniu licznych populacji stonki jest ograniczona.

Dobrym uzupełnieniem ochrony pozostaje ręczne usuwanie jaj, larw oraz dorosłych chrząszczy. Choć metoda jest czasochłonna, na niewielkich plantacjach pozwala skutecznie zmniejszyć presję szkodnika bez stosowania chemicznych preparatów.

Coraz większą popularność zdobywają także biologiczne środki ochrony zawierające bakterie lub naturalne mikroorganizmy. Ich działanie jest zwykle najbardziej skuteczne wobec młodych larw i stanowi cenne uzupełnienie integrowanej ochrony roślin.

Jaki jest naturalny wróg stonki?

W środowisku naturalnym stonka ziemniaczana nie pozostaje całkowicie bezbronna. Jej liczebność ograniczają liczne organizmy drapieżne, chociaż ich działanie zazwyczaj nie wystarcza do pełnej ochrony plantacji.

Do naturalnych wrogów stonki należą między innymi:

  • biegaczowate żyjące na powierzchni gleby,
  • niektóre gatunki ptaków, między innymi bażanty i kuropatwy,
  • drapieżne pluskwiaki oraz pasożytnicze muchówki.

Na liczebność szkodnika wpływają również choroby wywoływane przez grzyby, bakterie oraz nicienie entomopatogeniczne. W odpowiednich warunkach mogą one ograniczać populację larw i chrząszczy, jednak ich skuteczność zależy od temperatury oraz wilgotności.

Rolnicy coraz częściej wykorzystują zasady integrowanej ochrony roślin, której celem jest ograniczenie liczby zabiegów chemicznych poprzez wykorzystanie naturalnych mechanizmów zachodzących w środowisku. Zachowanie bioróżnorodności wokół pól sprzyja obecności pożytecznych organizmów, które pomagają ograniczać rozwój wielu szkodników.

Jak zwiększyć skuteczność ochrony plantacji przed stonką?

Najlepsze efekty przynosi połączenie kilku metod ochrony. Sam oprysk, wykonany nawet bardzo dokładnie, nie zawsze rozwiązuje problem, jeśli plantacja nie jest regularnie monitorowana.

Duże znaczenie ma zmianowanie. Uprawianie ziemniaków przez wiele lat na tym samym stanowisku sprzyja wzrostowi liczebności stonki, ponieważ chrząszcze zimują w glebie i w kolejnym sezonie szybko zasiedlają plantację. Odpowiedni płodozmian pozwala ograniczyć to zjawisko.

Warto również usuwać samosiewy ziemniaków oraz dokładnie likwidować resztki po zbiorach. Dzięki temu liczba miejsc sprzyjających rozwojowi szkodnika jest mniejsza.

Regularna obserwacja plantacji umożliwia wykonanie zabiegu w odpowiednim momencie, zanim larwy zdążą wyrządzić poważne szkody. W praktyce właśnie właściwy termin oprysku decyduje o skuteczności ochrony bardziej niż sam wybór preparatu.

Połączenie monitoringu, zmianowania, metod biologicznych oraz odpowiednio dobranych środków ochrony roślin pozwala skutecznie ograniczyć straty powodowane przez stonkę ziemniaczaną i utrzymać wysoką zdrowotność plantacji.

Źródło: www.zycierolnika.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj