
Śruta sojowa od lat jest jednym z podstawowych źródeł białka w żywieniu bydła mlecznego, jednak jej stosowanie wiąże się z kosztami i zależnością od importowanych surowców. Coraz więcej hodowców rozważa więc wykorzystanie śruty rzepakowej, słonecznikowej oraz nasion krajowych roślin strączkowych. Nie każdy zamiennik dostarcza jednak tyle samo białka i energii, a niewłaściwa zmiana dawki może odbić się na wydajności mlecznej. Sprawdź, czym zastąpić soję w żywieniu krów i jakie składniki należy uwzględnić przy bilansowaniu paszy.
Czy śruta rzepakowa może zastąpić soję?
Poekstrakcyjna śruta rzepakowa jest jednym z najlepiej poznanych zamienników śruty sojowej w żywieniu bydła mlecznego. Zawiera znaczną ilość białka i może być wykorzystywana zarówno w dawkach dla krów o umiarkowanej wydajności, jak i w żywieniu zwierząt produkujących duże ilości mleka. Jej zaletą jest dostępność na krajowym rynku, ponieważ powstaje jako produkt uboczny przemysłowego pozyskiwania oleju rzepakowego, co nie oznacza, że oba surowce mają identyczną wartość pokarmową.
Poekstrakcyjna śruta sojowa zawiera zazwyczaj około 45% białka ogólnego, podczas gdy w śrucie rzepakowej jego udział często wynosi około 35%. Różnice dotyczą również zawartości włókna, energii oraz rozkładu białka w żwaczu. Śruta rzepakowa dostarcza stosunkowo dużo aminokwasów siarkowych, w tym metioniny, która uczestniczy w syntezie białka mleka. Z tego względu jej przydatności nie należy oceniać na podstawie samej zawartości białka ogólnego.
Badania nad żywieniem krów mlecznych wskazują, że odpowiednio zbilansowane dawki z udziałem śruty rzepakowej mogą zapewniać bardzo dobre wyniki produkcyjne. Niektóre doświadczenia wykazały nawet korzystny wpływ tego surowca na produkcję białka mleka, ale efekt zależy od całego składu dawki pokarmowej. Aby zastąpić śrutę sojową, trzeba uwzględnić ilość białka dostępnego dla mikroorganizmów żwacza oraz aminokwasów trafiających do jelita cienkiego. Prosta zamiana jednego kilograma śruty sojowej na kilogram rzepakowej może prowadzić do zmiany wartości żywieniowej całej mieszanki.
Jakie są inne zamienniki soi dla krów?
Śruta rzepakowa nie jest jedynym surowcem, który można wykorzystać do ograniczenia udziału soi w dawce pokarmowej. Hodowcy mają do dyspozycji również śrutę słonecznikową, makuch rzepakowy, nasiona bobiku, grochu oraz łubinu. Poszczególne produkty różnią się zawartością białka, energii, tłuszczu i włókna, a więc nie powinny być stosowane według jednego schematu. Ich przydatność zależy także od jakości pasz objętościowych i zapotrzebowania konkretnej grupy krów.
Śruta słonecznikowa może być źródłem białka, jednak jej wartość pokarmowa jest silnie uzależniona od stopnia odłuszczenia nasion. Produkty zawierające dużo łuski mają więcej włókna i zwykle mniejszą koncentrację energii. Bobik dostarcza białka oraz skrobi, dzięki czemu może zastępować część komponentów białkowych i energetycznych. Z kolei łubin zawiera stosunkowo dużo białka, lecz jego skład aminokwasowy i zawartość związków antyżywieniowych zależą od gatunku oraz odmiany.
W żywieniu krów można również wykorzystywać suszony wywar gorzelniany, znany jako DDGS, który powstaje podczas produkcji bioetanolu. Dostarcza on białka i energii, ale jego skład może różnić się w zależności od wykorzystanego ziarna i technologii produkcji. Przy zakupie trzeba zwrócić uwagę na jakość surowca oraz ryzyko obecności mikotoksyn. W praktyce najlepsze efekty może przynieść połączenie kilku komponentów zamiast opierania całej dawki na jednym zamienniku soi.
Czy bobik i groch mogą zastąpić śrutę sojową?
Nasiona roślin strączkowych są interesującym rozwiązaniem dla gospodarstw, które chcą zwiększyć wykorzystanie własnych pasz. Bobik zawiera przeciętnie więcej białka niż groch, natomiast oba surowce dostarczają również skrobi. Ich białko w znacznej części ulega rozkładowi w żwaczu, dlatego trzeba zadbać o odpowiednią ilość białka dostępnego w jelicie cienkim. Szczególnie istotne jest to w przypadku krów wysokowydajnych, których zapotrzebowanie na aminokwasy jest duże.
Przed skarmianiem nasiona zwykle wymagają odpowiedniego rozdrobnienia, aby zwiększyć dostępność składników pokarmowych. Nie należy mielić ich zbyt drobno, ponieważ sposób przygotowania wpływa na szybkość fermentacji w żwaczu. Znaczenie ma również odmiana oraz zawartość substancji antyżywieniowych, które mogą ograniczać wykorzystanie paszy. Wprowadzanie bobiku lub grochu warto poprzedzić analizą ich składu i uwzględnić w bilansie całej dawki.
Jak zastąpić soję w żywieniu krów mlecznych bez spadku wydajności?
Największym błędem jest porównywanie pasz białkowych tylko i wyłącznie na podstawie ceny za tonę. Tańszy produkt może zawierać mniej białka i energii, co oznacza konieczność zastosowania większej ilości surowca bądź uzupełnienia dawki innymi składnikami. Przy porównywaniu opłacalności trzeba uwzględnić koszt dostarczenia określonej ilości składników pokarmowych, a nie tylko cenę zakupu. Wysoka zawartość białka ogólnego również nie gwarantuje odpowiedniej podaży aminokwasów potrzebnych do produkcji mleka.
Punktem wyjścia powinna być analiza kiszonki z kukurydzy, sianokiszonki i pozostałych pasz objętościowych stosowanych w gospodarstwie. Następnie należy obliczyć zapotrzebowanie krów na energię, białko oraz poszczególne składniki mineralne, uwzględniając ich wydajność i fazę laktacji. Zamienniki soi dla krów powinny uzupełniać stwierdzone niedobory, zamiast być dodawane według przypadkowo przyjętej ilości. W stadach wysokowydajnych szczególnie pomocne jest bilansowanie dawki przez doradcę żywieniowego.
Czy całkowite wyeliminowanie śruty sojowej jest możliwe?
Całkowite zastąpienie śruty sojowej jest możliwe w niektórych systemach żywienia, jednak wymaga odpowiedniego doboru pozostałych komponentów. Wyniki doświadczeń nie są jednakowe, ponieważ obok badań potwierdzających dobre wykorzystanie pasz rzepakowych istnieją również takie, w których zastąpienie importowanych źródeł białka krajowymi surowcami pogarszało produkcję składników mleka. Jednym z możliwych wyjaśnień jest niedostateczna podaż białka metabolicznego lub poszczególnych aminokwasów.
Podczas wprowadzania nowej mieszanki trzeba regularnie kontrolować pobranie suchej masy, wydajność mleczną i zawartość jego składników. Przydatna jest również obserwacja kondycji krów oraz analiza poziomu mocznika w mleku, interpretowanego łącznie z innymi informacjami o żywieniu. Zmiany w dawce najlepiej wprowadzać stopniowo, aby ograniczyć ryzyko zaburzeń pobierania paszy i funkcjonowania żwacza. Dobrze zaplanowane wykorzystanie rzepaku, bobiku lub innych krajowych źródeł białka może zmniejszyć zależność gospodarstwa od śruty sojowej, bez rezygnowania z prawidłowego żywienia stada.
Źródła:
https://teagasc.ie/animals/dairy/nutrition/
https://teagasc.ie/crops/crops/break-crops/beans/feeding-value/
https://teagasc.ie/animals/dairy/dairy-levy-research/winterliquid-milk-production/
