ściernisko po zbiorze zboża
fot. www.pexels.com

Pozostawienie odkrytej gleby po zbiorze roślin daje chwastom sporo miejsca do rozwoju. Szybko rosnący międzyplon może ograniczyć ich wschody i wzrost, ponieważ zaczyna konkurować o światło, wodę, składniki pokarmowe i przestrzeń. Jeśli zastanawiasz się, jaki poplon na chwasty wybrać, warto patrzeć nie tylko na gatunek, ale również termin siewu, płodozmian i zdolność rośliny do szybkiego zakrycia powierzchni.

Jaki poplon najlepiej ogranicza chwasty?

Nie istnieje poplon, który po wysianiu usunie wszystkie chwasty z pola. Międzyplon działa przede wszystkim przez konkurencję. Im szybciej wzejdzie, rozwinie dużą powierzchnię liści i utworzy zwarty łan, tym mniej światła oraz wolnej przestrzeni pozostanie dla chwastów.

Pod tym względem dobrze sprawdza się gorczyca biała. Rośnie szybko i w sprzyjających warunkach w krótkim czasie wytwarza dużo zielonej masy. Może być dobrym rozwiązaniem, gdy po żniwach zależy nam przede wszystkim na szybkim zakryciu gleby.

Facelia również może skutecznie konkurować z chwastami, jeśli szybko i równomiernie wzejdzie. Jej zaletą jest niewielkie pokrewieństwo z najważniejszymi roślinami uprawnymi w Polsce, dzięki czemu łatwo włączyć ją do wielu płodozmianów.

W mieszankach można wykorzystać także grykę, owies, rzodkiew oleistą czy rośliny bobowate. Dobór powinien jednak uwzględniać roślinę uprawianą wcześniej i tę, która pojawi się na polu w następnym sezonie.

Co zasiać, żeby nie rosły chwasty?

Jeżeli głównym celem jest ograniczenie zachwaszczenia, liczy się przede wszystkim szybkie uzyskanie zwartej okrywy. Sama nazwa gatunku nie wystarczy. Poplon wysiany w przesuszoną ziemię, który wschodzi nierównomiernie, może pozostawić wiele wolnych miejsc i nie będzie silną konkurencją dla chwastów.

Dobrym rozwiązaniem może być gorczyca, szczególnie przy stosunkowo późnym siewie i krótkim czasie pozostającym do jesiennych chłodów. Jej szybki rozwój pozwala sprawnie przykryć powierzchnię. Nie powinno się jednak wybierać jej automatycznie na każde pole.

Facelia po dobrych wschodach również może utworzyć gęsty łan. Jest interesującym rozwiązaniem w gospodarstwach z dużym udziałem rzepaku, ponieważ nie należy do rodziny kapustowatych.

W wielu sytuacjach dobrym rozwiązaniem jest mieszanka kilku gatunków. Rośliny mogą różnić się tempem wzrostu, pokrojem i systemem korzeniowym, dzięki czemu lepiej wykorzystują dostępną przestrzeń. Mieszanka musi jednak zostać dopasowana do płodozmianu równie starannie jak poplon jednogatunkowy.

Sam wysiew poplonu nie rozwiąże dużego problemu z chwastami

Jeżeli na polu występuje silne zachwaszczenie, nie należy oczekiwać, że jeden międzyplon całkowicie je zlikwiduje. Perz, ostrożeń polny i inne uporczywe chwasty wieloletnie dysponują rozbudowanymi organami podziemnymi, dzięki którym mogą odrastać mimo konkurencji.

Poplon może natomiast ograniczać miejsce dostępne dla nowych wschodów i zmniejszać możliwość swobodnego rozwoju części chwastów. Duże znaczenie ma również niedopuszczanie chwastów do wytwarzania i rozsiewania kolejnych nasion.

Trzeba obserwować także sam międzyplon. Jeśli pozostanie na polu zbyt długo i zacznie wydawać dojrzałe nasiona, w kolejnej uprawie może pojawić się jako samosiew. Termin zakończenia międzyplonu powinien być więc zaplanowany równie dobrze jak jego wysiew.

Szybkie wschody są ważniejsze, niż może się wydawać

Poplon ma stosunkowo niewiele czasu na zbudowanie biomasy. Każdy tydzień opóźnienia po zbiorze rośliny głównej może oznaczać gorsze wykorzystanie pozostałej części sezonu. W późniejszym okresie spada temperatura, skraca się dzień, a rozwój roślin staje się wolniejszy.

Znaczenie ma również wilgotność gleby. Nawet dobrze dobrany gatunek nie zagłuszy chwastów, jeśli nasiona długo nie będą kiełkować. Po żniwach warto więc ograniczać zabiegi powodujące niepotrzebną utratę wody i możliwie sprawnie przeprowadzić siew.

Nasiona powinny zostać rozmieszczone równomiernie. Jeśli część powierzchni pozostanie praktycznie nieobsiana, chwasty szybko wykorzystają wolną przestrzeń. Gęsty, wyrównany łan ma pod tym względem dużą przewagę nad poplonem rosnącym kępami.

Jaki poplon odkwasza glebę?

To pytanie wymaga sprostowania. Poplon nie zastępuje wapnowania i nie należy traktować gorczycy, facelii czy gryki jako sposobu na trwałe podniesienie zbyt niskiego pH gleby. Jeśli analiza wykazuje nadmierne zakwaszenie, podstawą jest ustalenie potrzeb wapnowania i zastosowanie odpowiedniego nawozu wapniowego.

Międzyplony mogą poprawiać strukturę gleby, zwiększać dopływ materii organicznej, ograniczać erozję oraz przechwytywać składniki pokarmowe. Nie oznacza to jednak, że wykonują tę samą funkcję co zabieg regulujący odczyn.

Dobrym przykładem jest gorczyca. Lepiej rozwija się na stanowiskach o odpowiednim odczynie niż na silnie zakwaszonej glebie. Nie jest więc rośliną, którą wysiewa się zamiast wapna po to, aby rozwiązać problem niskiego pH.

Jeżeli odczyn nie jest znany, warto rozpocząć od badania gleby. Dopiero wynik pH pozwala stwierdzić, czy rzeczywiście potrzebna jest regulacja odczynu i jak duży powinien być zabieg.

Co jest lepsze na poplon gorczyca czy facelia?

Oba gatunki mają swoje zalety, ale nie można wskazać jednego zwycięzcy dla każdego gospodarstwa. Gorczyca wyróżnia się szybkim tempem wzrostu. Jeżeli została wysiana w odpowiednich warunkach, szybko zakrywa powierzchnię i skutecznie konkuruje z wieloma chwastami.

Problem pojawia się w płodozmianach z dużym udziałem rzepaku lub innych roślin kapustowatych. Gorczyca należy do tej samej rodziny, więc jej częste stosowanie trzeba rozpatrywać również pod względem zdrowotności zmianowania. W takim układzie facelia może być lepszym rozwiązaniem.

Facelia ma również rozbudowany system drobnych korzeni i pozostawia sporo materii organicznej. Nie należy jednak zakładać, że w każdych warunkach rozwinie się równie dobrze. O powodzeniu poplonu w dużej mierze decydują wilgotność gleby, termin siewu i przebieg pogody po wysiewie.

Jeżeli priorytetem jest bardzo szybkie zakrycie gleby, gorczyca ma mocne argumenty. Jeśli natomiast ważniejsza jest łatwość wkomponowania międzyplonu w płodozmian, szczególnie z udziałem rzepaku, warto poważnie rozważyć facelię.

Czy mieszanka jest lepsza od jednego gatunku?

Mieszanka może wykorzystać różnice pomiędzy poszczególnymi roślinami. Jeden gatunek szybko zakrywa powierzchnię, drugi tworzy inny system korzeniowy, a kolejny może należeć do bobowatych. Dzięki temu międzyplon nie opiera się wyłącznie na właściwościach jednej rośliny.

Nie oznacza to, że przypadkowe połączenie kilku nasion zawsze będzie lepsze. Każdy składnik mieszanki powinien pasować do płodozmianu i terminu siewu. Trzeba również uwzględnić dostępność wody, ponieważ intensywnie rosnący międzyplon sam jej potrzebuje.

W gospodarstwie z rzepakiem warto szczególnie uważać na duży udział kapustowatych w mieszankach. Z kolei późny termin siewu ogranicza sens stosowania gatunków potrzebujących dużo czasu na rozwój.

Poplon nie powinien być wybierany tylko pod kątem chwastów

Ograniczenie zachwaszczenia jest jedną z korzyści, ale międzyplon wpływa również na glebę. Chroni powierzchnię przed erozją, pobiera składniki pozostające po roślinie głównej i pozostawia biomasę, która po obumarciu trafia do gleby.

Z tego powodu decyzję warto podejmować na podstawie całego zmianowania. Gorczyca może bardzo szybko zagłuszyć część chwastów, ale nie będzie dobrym wyborem w każdym układzie. Facelia jest bardziej neutralna pod względem pokrewieństwa z głównymi uprawami, lecz jej skuteczność również zależy od terminu i warunków wilgotnościowych.

Jeśli celem jest ograniczenie chwastów, najlepiej sprawdzi się poplon, który na konkretnym stanowisku szybko i równomiernie wzejdzie oraz utworzy zwarty łan. Sama roślina nie zastąpi prawidłowego zmianowania i kontroli zachwaszczenia, ale dobrze prowadzony międzyplon może sprawić, że chwasty będą miały znacznie mniej miejsca na swobodny rozwój.

Źródło: www.zycierolnika.pl

Poprzedni artykułCielę kaszle, ale nadal je. To nie oznacza, że problem jest błahy
Andrzej Kucharczyk
Andrzej Kucharczyk – interesuje się produkcją roślinną, agrotechniką oraz praktycznymi aspektami prowadzenia gospodarstwa. Szczególną uwagę poświęca uprawie zbóż i rzepaku, przygotowaniu stanowiska, zmianowaniu, nawożeniu oraz ochronie roślin. Interesują go również zależności między terminem siewu, przebiegiem pogody, kondycją plantacji i możliwościami uzyskania dobrego plonu. Śledzi rozwój technologii stosowanych we współczesnym rolnictwie oraz sposoby racjonalnego wykorzystania środków produkcji.