pszenica ozima słabo się krzewi
fot. www.pexels.com

Pszenica ozima słabo się krzewi, a rośliny zamiast kilku pędów mają tylko jeden lub dwa? Taka sytuacja nie musi oznaczać dużych strat w plonie, ponieważ pszenica potrafi wytwarzać dodatkowe rozkrzewienia również wiosną. Słabe krzewienie pszenicy ozimej wymaga jednak ustalenia przyczyny, gdyż niewłaściwe nawożenie lub zbyt późna reakcja mogą ograniczyć liczbę pędów kłosonośnych.

Dlaczego pszenica ozima słabo się krzewi?

Problemy na plantacjach pszenicy ozimej często zaczynają się już jesienią, kiedy rośliny nie mają wystarczająco dużo czasu na wytworzenie pędów bocznych. Szczególnie narażone są uprawy zakładane po późno zbieranej kukurydzy lub burakach cukrowych, ponieważ siew wykonany pod koniec października albo w listopadzie skraca okres jesiennej wegetacji. Jeżeli dodatkowo wystąpią niskie temperatury, pszenica może wejść w zimowy spoczynek w fazie dwóch lub trzech liści. Nie oznacza to jeszcze niepowodzenia uprawy, ale większa część krzewienia będzie musiała nastąpić wiosną.

Przyczyną słabego rozwoju pędów bocznych bywają również niekorzystne warunki glebowe, niedobory składników pokarmowych oraz problemy z systemem korzeniowym. Pszenica źle reaguje na długotrwałe zastoiska wody, a na glebach silnie zagęszczonych korzenie mają ograniczone możliwości rozwoju. Znaczenie ma również odczyn gleby, ponieważ nadmierne zakwaszenie może utrudniać pobieranie składników pokarmowych. Należy ponadto sprawdzić zdrowotność roślin, gdyż uszkodzenia korzeni spowodowane chorobami lub szkodnikami mogą osłabiać ich wzrost.

Do kiedy krzewi się pszenica ozima?

Pszenica ozima rozpoczyna krzewienie zwykle po wykształceniu trzeciego lub czwartego liścia, a jego przebieg zależy od terminu siewu, temperatury i dostępności składników pokarmowych. W przypadku upraw wysianych we wrześniu i na początku października znaczna część rozkrzewień powstaje jeszcze jesienią, natomiast późno zasiana pszenica może intensywnie krzewić się dopiero po wznowieniu wiosennej wegetacji. Faza krzewienia oznaczana jest w skali BBCH numerami 21–29, a kończy się wraz z przechodzeniem roślin do strzelania w źdźbło. Wraz z wydłużaniem pierwszego międzywęźla możliwości tworzenia produktywnych pędów bocznych maleją, dlatego zabiegi mające poprawić krzewienie należy zaplanować odpowiednio wcześnie.

Jak sprawdzić, czy pszenica jest zbyt słabo rozkrzewiona?

Oceny plantacji nie należy opierać jedynie na wyglądzie pola, ponieważ rzadka pszenica może mieć dużą zdolność do wytwarzania nowych pędów. Najlepiej wyznaczyć kilka reprezentatywnych miejsc i policzyć rośliny na powierzchni 0,25 m², a następnie pomnożyć uzyskaną średnią przez cztery. Trzeba przy tym odróżnić pojedyncze rośliny od ich rozkrzewień, co najłatwiej zrobić po ostrożnym wykopaniu kilku egzemplarzy. Warto również sprawdzić stan węzłów krzewienia i korzeni, ponieważ żywe, dobrze ukorzenione rośliny mają większe możliwości regeneracji.

Oceniając obsadę, trzeba uwzględnić termin siewu, odmianę i fazę rozwoju, a nie porównywać każdej plantacji z jednym sztywnym wzorcem. W sprzyjających warunkach pszenica może częściowo rekompensować mniejszą liczbę roślin przez silniejsze krzewienie. Ostatecznie duże znaczenie ma liczba płodnych pędów, które wytworzą kłosy, a nie sama liczba rozkrzewień widocznych wczesną wiosną. Im później pojawiają się pędy boczne, tym większe jest ryzyko, że nie zdążą prawidłowo się rozwinąć.

Jak ratować słabo rozkrzewioną pszenicę?

Rolnicy zastanawiający się, jak dokrzewić pszenicę, powinni przede wszystkim zwrócić uwagę na termin pierwszego wiosennego nawożenia azotowego. Azot pobudza wzrost roślin, wspiera rozwój pędów bocznych i zwiększa szanse na ich przetrwanie, dlatego jego dostępność na początku wegetacji ma duże znaczenie dla rzadkich plantacji. Szczególnie istotne jest to w przypadku pszenicy wysianej późną jesienią, która przed zimą nie zdążyła się rozkrzewić. Nawożenia nie należy prowadzić na ślepo, ponieważ dawkę trzeba dostosować do obsady, zasobności gleby, zawartości azotu mineralnego i przewidywanego plonu.

Na słabo rozkrzewionych plantacjach korzystne może być wcześniejsze podanie odpowiednio dobranej pierwszej dawki azotu, gdyż rośliny potrzebują tego składnika już podczas rozpoczynającego się wzrostu. Jednocześnie należy przestrzegać terminów wynikających z programu azotanowego, który w określonych warunkach pogodowych dopuszcza rozpoczęcie nawożenia ozimin w lutym. Nie wolno stosować nawozów na glebę zamarzniętą, zalaną wodą, nasyconą wodą lub pokrytą śniegiem. Nadmierna dawka azotu również nie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ może zwiększać ryzyko wylegania i nie gwarantuje uzyskania większej liczby kłosów.

Znaczenie ma prawidłowe zaopatrzenie roślin w pozostałe składniki pokarmowe, zwłaszcza fosfor, potas, magnez i siarkę. Jeżeli analiza gleby wskazuje na niedobory, należy uwzględnić je w planie nawożenia, pamiętając jednak, że wiosenne zabiegi nie zawsze szybko usuną skutki wielomiesięcznych zaniedbań. Przy słabo rozwiniętym systemie korzeniowym nie należy oczekiwać, że samo dokarmianie dolistne całkowicie rozwiąże problem. Najlepszych efektów można spodziewać się wtedy, gdy rośliny są zdrowe, mają dostęp do wody i nadal znajdują się w fazie krzewienia.

Czy regulatory wzrostu pomagają dokrzewić pszenicę?

W niektórych sytuacjach dokrzewianie pszenicy ozimej może być wspomagane przez odpowiednio dobrane regulatory wzrostu, jednak skuteczność takiego zabiegu zależy od fazy rozwojowej, temperatury i kondycji plantacji. Substancje takie jak chlorek chloromekwatu (CCC) mogą wpływać na rozwój pędów bocznych, ale nie każdy zarejestrowany preparat wolno stosować w okresie krzewienia. Część produktów ma dopuszczony termin zabiegu dopiero od początku strzelania w źdźbło, dlatego przed opryskiem należy sprawdzić aktualną etykietę konkretnego środka. Nie powinno się również wykonywać zabiegów na roślinach silnie osłabionych przez mróz, suszę lub inne czynniki stresowe, ponieważ może to pogłębić problemy z ich rozwojem.

Kiedy jest już za późno na dokrzewianie pszenicy?

Możliwości poprawy obsady pędów bocznych wyraźnie maleją, kiedy pszenica rozpoczyna strzelanie w źdźbło, a rośliny przechodzą od tworzenia nowych rozkrzewień do intensywnego wzrostu istniejących źdźbeł. W tym okresie większe znaczenie ma utrzymanie zdrowych pędów kłosonośnych niż pobudzanie powstawania kolejnych. Późne zwiększanie nawożenia azotowego nie cofnie fazy rozwojowej, a dodatkowo może podnosić koszty uprawy bez oczekiwanej poprawy liczby kłosów. Jeśli plantacja jest rzadka, ale zdrowa, odpowiednie zaopatrzenie w składniki pokarmowe i ograniczenie presji chorób nadal mogą pomóc wykorzystać jej pozostały potencjał plonowania.

Źródła:
https://ahdb.org.uk/knowledge-library/leaf-emergence-and-tillering-growth-stages-in-winter-wheat-gs1-gs2
https://teagasc.ie/environment/soil/soil-fertility/winter-cereals/winter-wheat
https://www.gov.pl/web/rolnictwo/wiosenne-nawozenie-azotem–zasady