
Parch ziemniaka to jedna z tych chorób, które potrafią mocno obniżyć wartość handlową plonu, nawet jeśli same bulwy nadają się jeszcze do spożycia lub przerobu. Na skórce pojawiają się szorstkie, korkowate plamy, zagłębienia albo rozległe spękania. Problem najczęściej widać dopiero podczas zbioru, ale warunki sprzyjające chorobie tworzą się znacznie wcześniej, już na etapie przygotowania stanowiska i prowadzenia plantacji.
Czym właściwie jest parch ziemniaka?
Najczęściej pod nazwą parch ziemniaka rozumie się parcha zwykłego, powodowanego przez bakterie z rodzaju Streptomyces. Patogeny te występują w glebie i mogą przetrwać w niej przez długi czas, zwłaszcza jeśli warunki są dla nich korzystne. Choroba atakuje głównie młode, rozwijające się bulwy, gdy ich skórka jest jeszcze delikatna.
Objawy mogą mieć różną postać. Czasem są to płytkie, brunatne plamy, innym razem głębsze ubytki, siateczkowate spękania lub wypukłe, korkowate narośla. Im silniejsze porażenie, tym trudniej sprzedać ziemniaki jako towar konsumpcyjny wysokiej jakości.
Dlaczego parch pojawia się właśnie na niektórych polach?
O wystąpieniu choroby rzadko decyduje jeden czynnik. Zwykle jest to połączenie podatnej odmiany, obecności patogenu w glebie oraz warunków, które ułatwiają infekcję młodych bulw. Największe znaczenie mają odczyn gleby, wilgotność, temperatura oraz sposób nawożenia.
Parch częściej pojawia się na stanowiskach lekkich, przewiewnych i szybko przesychających. Takie gleby łatwo się nagrzewają, ale jednocześnie szybciej tracą wodę. Dla ziemniaka oznacza to stres, a dla sprawcy choroby korzystniejsze warunki rozwoju.
Zbyt wysokie pH gleby sprzyja chorobie
Jedną z głównych przyczyn występowania parcha jest zbyt zasadowy lub nadmiernie podniesiony odczyn gleby. Ziemniaki najlepiej udają się na glebach lekko kwaśnych. Gdy pH rośnie, bakterie odpowiedzialne za parcha mają lepsze warunki do namnażania.
Ryzyko zwiększa świeże wapnowanie wykonane bezpośrednio przed uprawą ziemniaka. Szczególnie niekorzystne jest stosowanie dużych dawek wapna na stanowisku przeznaczonym pod ziemniaki w kolejnym sezonie. Wapnowanie, jeśli jest potrzebne, lepiej zaplanować wcześniej w zmianowaniu, a nie tuż przed sadzeniem.
Susza w czasie zawiązywania bulw
Bardzo ważnym czynnikiem jest niedobór wody w okresie tworzenia młodych bulw. To właśnie wtedy ich skórka jest najbardziej podatna na uszkodzenia i infekcje. Jeśli gleba przesycha, a rośliny przechodzą stres wodny, ryzyko porażenia wyraźnie rośnie.
Najbardziej niebezpieczna jest susza występująca przez kilka tygodni po rozpoczęciu tuberyzacji. Nawet późniejsze opady nie zawsze są w stanie ograniczyć skutki wcześniejszego stresu. Dlatego na plantacjach nawadnianych duże znaczenie ma utrzymanie równomiernej wilgotności gleby w pierwszej części rozwoju bulw.
Nawożenie obornikiem i świeża materia organiczna
Parch może nasilać się po zastosowaniu świeżego obornika bezpośrednio pod ziemniaki. Rozkładająca się materia organiczna zmienia warunki biologiczne w glebie, a przy jednoczesnym przesuszeniu i wysokim pH może sprzyjać rozwojowi choroby.
Nie oznacza to, że ziemniaki nie korzystają z nawożenia organicznego. Wręcz przeciwnie, dobrze rozłożony obornik poprawia strukturę gleby i zasobność stanowiska. Ważne jest jednak, aby stosować go z odpowiednim wyprzedzeniem, najlepiej pod przedplon, a nie bezpośrednio przed sadzeniem ziemniaków przeznaczonych na wysokiej jakości plon handlowy.
Podatność odmiany ma duże znaczenie
Nie wszystkie odmiany ziemniaka reagują tak samo. Jedne są bardziej podatne na parcha, inne znoszą presję choroby znacznie lepiej. Wybór odmiany ma szczególne znaczenie na polach, gdzie problem pojawiał się już w poprzednich latach.
Przy produkcji ziemniaków jadalnych warto wybierać odmiany o podwyższonej odporności na parcha, zwłaszcza jeśli gleba jest lekka, okresowo sucha lub ma wyższe pH. To prosty sposób na ograniczenie strat bez zwiększania kosztów ochrony.
Zmianowanie i rośliny przedplonowe
Częsta uprawa ziemniaków na tym samym polu zwiększa presję chorób odglebowych. Patogeny mają wtedy większą szansę utrzymać się w glebie, a każda kolejna uprawa stwarza im warunki do namnażania.
Warto unikać zbyt krótkich przerw w uprawie ziemniaków. Dobrze zaplanowane zmianowanie, udział zbóż oraz poplonów poprawiających strukturę gleby może ograniczać ryzyko choroby. Trzeba jednak ostrożnie dobierać gatunki, ponieważ niektóre rośliny mogą wpływać na warunki glebowe w sposób sprzyjający parchowi, zwłaszcza jeśli prowadzą do przesuszenia stanowiska lub są łączone z intensywnym wapnowaniem.
Znaczenie jakości sadzeniaków
Źródłem problemu może być również materiał sadzeniakowy. Porażone bulwy mogą przenosić patogeny na kolejne stanowisko, zwłaszcza jeśli są sadzone w warunkach sprzyjających chorobie. Dlatego warto używać zdrowych, kwalifikowanych sadzeniaków i dokładnie oceniać ich wygląd przed sadzeniem.
Sadzeniaki z widocznymi zmianami skórki nie zawsze oznaczają poważne zagrożenie, ale przy dużym nasileniu objawów ryzyko rośnie. Szczególnie niebezpieczne jest łączenie słabej jakości materiału z suchą, lekką glebą i zbyt wysokim odczynem.
Jak ograniczyć ryzyko wystąpienia parcha?
Najważniejsze działania powinny skupiać się na poprawie warunków glebowych. Pomaga utrzymywanie lekko kwaśnego odczynu, unikanie świeżego wapnowania pod ziemniaki, racjonalne nawożenie organiczne oraz dbanie o wilgotność gleby w okresie zawiązywania bulw.
Na polach z historią parcha warto łączyć kilka metod jednocześnie. Sama zmiana odmiany może nie wystarczyć, jeśli gleba ma wysokie pH i regularnie przesycha. Podobnie nawadnianie będzie mniej skuteczne, gdy użyty zostanie podatny materiał sadzeniakowy. Najlepszy efekt daje połączenie zdrowych sadzeniaków, właściwego zmianowania, rozsądnego wapnowania i ochrony gleby przed przesuszeniem w najwrażliwszej fazie rozwoju ziemniaka.
Źródło: www.zycierolnika.pl
