pszenica
fot. www.pixabay.com

Późny siew pszenicy ozimej zwykle traktowany jest jako rozwiązanie wymuszone przez późny zbiór przedplonu albo pogodę. Opóźnienie terminu nie musi jednak oznaczać słabej plantacji. W określonych warunkach później zasiana pszenica może dobrze wykorzystać wiosenną wegetację, a nawet uniknąć części problemów występujących na wcześnie założonych plantacjach. Nie oznacza to jednak, że celowe opóźnianie siewu zawsze prowadzi do wyższego plonu.

Kiedy mówimy o późnym siewie pszenicy?

Optymalny termin siewu pszenicy ozimej zależy od regionu Polski. Im dalej na północny wschód, tym wcześniej zwykle rozpoczyna się siew, natomiast w cieplejszych regionach południowo-zachodnich można wykonać go później. Z tego powodu ta sama data w jednym województwie będzie jeszcze terminem odpowiednim, a w innym już wyraźnie opóźnionym.

Późne siewy są często konsekwencją uprawy pszenicy po burakach cukrowych lub kukurydzy na ziarno. Zbiór kukurydzy może przeciągnąć się do października, a czasami nawet listopada. Dopiero później możliwe jest przygotowanie stanowiska i wysianie zboża. Pszenica wysiewana nawet w listopadzie może prawidłowo przezimować i uzyskać dobry plon, ale wynik mocno zależy od odmiany oraz przebiegu pogody.

Czy późno zasiana pszenica może plonować lepiej?

Tak, takie sytuacje są możliwe, ale nie należy wyciągać z nich wniosku, że późny siew jest z zasady lepszy od optymalnego. W doświadczeniach polowych zdarzało się, że późno wysiana pszenica po kukurydzy osiągała bardzo wysokie plony, porównywalne, a w konkretnych warunkach nawet wyższe niż pszenica wysiana wcześniej po innym przedplonie.

Trzeba jednak rozdzielić wpływ terminu siewu od wpływu stanowiska, odmiany i pogody. Jeżeli późno zasiana pszenica plonuje lepiej, nie oznacza to automatycznie, że przyczyną był sam późniejszy siew. Mogła korzystać z dobrego stanowiska, odpowiedniej dostępności wody, łagodnej zimy czy korzystnego przebiegu wiosny.

Reakcja pszenicy ozimej na opóźnienie siewu jest bardzo zmienna w poszczególnych sezonach. Długa i ciepła jesień może ograniczyć negatywne konsekwencje opóźnienia. Krótka i chłodna jesień działa odwrotnie, ponieważ rośliny mają znacznie mniej czasu na rozwój przed zahamowaniem wegetacji.

Późny siew może ograniczyć presję części chorób i szkodników

Jedną z zalet opóźnionego siewu jest krótszy okres jesiennej wegetacji. Wcześnie wysiana pszenica przez wiele tygodni pozostaje na polu w warunkach sprzyjających rozwojowi niektórych patogenów oraz aktywności szkodników. Późniejsze wschody skracają ten okres.

Szczególne znaczenie mogą mieć mszyce będące wektorami wirusów, w tym wirusa żółtej karłowatości jęczmienia, który może porażać również pszenicę. Długa, ciepła jesień sprzyja aktywności mszyc, a wcześnie rozwinięte plantacje są przez dłuższy czas narażone na ich naloty. Późniejszy siew może ograniczyć okres ekspozycji roślin na te owady.

Nie daje to jednak gwarancji zdrowej plantacji. Przy ciepłej jesieni szkodniki mogą pozostawać aktywne przez długi czas, a późno zasiane zboże również wymaga obserwacji. Termin siewu jest tylko jednym z elementów wpływających na presję agrofagów.

Później zasiana pszenica może mieć mniej problemów z chwastami

Opóźnienie siewu daje więcej czasu na pojawienie się chwastów przed założeniem plantacji. Przy odpowiedniej technologii uprawy można wykorzystać ten okres do ograniczenia pierwszej fali zachwaszczenia jeszcze przed wysiewem ziarna. Ma to szczególne znaczenie na stanowiskach, na których występuje między innymi miotła zbożowa.

Nie oznacza to, że późny siew rozwiązuje problem zachwaszczenia. Chwasty nadal mogą pojawić się jesienią i wiosną. Plantacja wysiana późno początkowo rozwija się wolniej i może słabiej konkurować z niepożądaną roślinnością, zwłaszcza jeśli warunki po siewie nie sprzyjają szybkim i wyrównanym wschodom.

Korzyść wynika przede wszystkim z możliwości przesunięcia momentu założenia plantacji i wcześniejszego ograniczenia części chwastów. Termin siewu powinien być więc rozpatrywany jako element całej technologii prowadzenia pola.

Łagodna jesień pomaga późno zasianej pszenicy

Najlepszy scenariusz dla późnego siewu to stosunkowo ciepła i odpowiednio wilgotna jesień. Pszenica może wtedy szybko wykiełkować, wytworzyć pierwsze liście i rozpocząć przygotowanie do zimy. Jeśli niskie temperatury przychodzą późno, różnica rozwojowa pomiędzy wcześniejszym i późniejszym siewem może się częściowo zmniejszyć.

Znacznie trudniejsza sytuacja występuje po siewie wykonanym w zimną i nadmiernie wilgotną glebę. Wschody mogą być wtedy powolne i nierównomierne. Jeśli szybko nadejdą silne mrozy, rośliny wchodzą w zimę słabo rozwinięte.

Późno zasiana pszenica może również przezimować w bardzo wczesnej fazie rozwoju i intensywnie rozpocząć wzrost wiosną. Nie należy więc automatycznie skreślać pola tylko dlatego, że jesienią rośliny wyglądają znacznie skromniej niż na plantacjach zakładanych we wrześniu.

Największe znaczenie ma wiosenne krzewienie

Jedną z podstawowych różnic między pszenicą wysianą wcześnie i późno jest stopień rozkrzewienia przed zimą. W optymalnym terminie rośliny mają więcej czasu na wytworzenie pędów bocznych jesienią. Przy dużym opóźnieniu siewu proces ten w znacznej części przesuwa się na wiosnę.

Jeżeli wegetacja rozpocznie się wcześnie, a rośliny mają dobry dostęp do wody i składników pokarmowych, pszenica może szybko nadrobić część jesiennych zaległości. Późno wysiane rośliny są w stanie prawidłowo się rozkrzewić i wytworzyć odpowiednią liczbę pędów zakończonych kłosem.

Znacznie większy problem pojawia się przy późnej wiośnie, po której szybko przychodzą wysokie temperatury i niedobór wody. Okres przeznaczony na krzewienie zostaje wtedy skrócony. Pszenica może wytworzyć zbyt mało pędów produkcyjnych, czego później trudno już w pełni nadrobić.

Późny siew wymaga odpowiedniej obsady

Przy dużym opóźnieniu terminu nie można prowadzić siewu dokładnie tak samo jak we wcześniejszym terminie. Pszenica ma mniej czasu na jesienne krzewienie, więc zwykle stosuje się większą liczbę kiełkujących ziaren na metr kwadratowy. Docelową normę trzeba jednak dopasować do terminu, odmiany, jakości materiału siewnego, stanowiska i przewidywanych warunków wschodów.

Nie warto zwiększać ilości wysiewanego ziarna bez ograniczeń. Nadmiernie zagęszczony łan może później zwiększać konkurencję roślin o wodę i składniki pokarmowe, a także tworzyć warunki sprzyjające chorobom i wyleganiu. Celem jest uzyskanie odpowiedniej liczby roślin i późniejszych kłosów, a nie maksymalnej możliwej obsady.

Znaczenia nabiera również jakość materiału siewnego. Przy trudniejszych warunkach jesiennych wyrównane ziarno o znanej zdolności kiełkowania pozwala dokładniej obliczyć potrzebną normę wysiewu.

Dobór odmiany ma przy późnym siewie duże znaczenie

Odmiany pszenicy różnią się zdolnością do krzewienia, tempem rozwoju, zimotrwałością oraz reakcją na opóźniony termin siewu. Odmiana dobrze sprawdzająca się przy wczesnym wysiewie nie musi być najlepszym wyborem w przypadku siewu wykonywanego kilka tygodni później.

Warto korzystać z wyników doświadczeń odmianowych prowadzonych w warunkach opóźnionego siewu. Pozwalają one sprawdzić, które odmiany zachowują wysoką produktywność, gdy jesienny okres rozwoju zostaje skrócony.

Alternatywą w przypadku bardzo późnego zwolnienia pola mogą być również przewódki. Są to odmiany zbóż jarych wykazujące większą zdolność do przetrwania zimy, które mogą być wysiewane późną jesienią. W sprzyjających warunkach taki termin pozwala roślinom wcześniej rozpocząć rozwój niż przy klasycznym siewie wiosennym.

Kiedy późny siew może pokazać swoją przewagę?

Sprzyjającą sytuacją jest długa i ciepła jesień, po której następuje łagodna zima oraz stosunkowo wczesny początek wiosennej wegetacji. Pszenica ma wówczas szansę nadrobić część różnic rozwojowych i wytworzyć wystarczającą liczbę pędów produkcyjnych. Dodatkową korzyścią może być krótsza jesienna ekspozycja na część chorób, mszyce oraz mniejsza presja niektórych chwastów.

Późny termin może być również racjonalnym rozwiązaniem po kukurydzy na ziarno czy burakach cukrowych. Zamiast rezygnować z pszenicy ozimej wyłącznie z powodu późnego zwolnienia pola, można dobrać odmianę tolerującą opóźnienie i odpowiednio zmodyfikować technologię siewu.

Nie oznacza to jednak, że warto świadomie przesuwać każdy siew na listopad. Przy krótkiej jesieni, trudnych warunkach wschodów, ostrej bezśnieżnej zimie lub późnej i suchej wiośnie ryzyko straty plonu wyraźnie rośnie.

Późna pszenica nie musi oznaczać słabego plonu

Termin siewu jest tylko jednym z czynników decydujących o wyniku uprawy. Na plon wpływają również odmiana, stanowisko, przedplon, przebieg pogody, obsada, dostępność wody i składników pokarmowych oraz późniejsze prowadzenie plantacji. Z tego powodu później wysiane pole może w konkretnym sezonie wyglądać lepiej i plonować wyżej niż plantacja założona wcześniej w mniej korzystnych warunkach.

Największą przewagę późnego siewu można dostrzec w sezonach z długą jesienią, łagodną zimą i wczesnym rozpoczęciem wegetacji wiosennej. Rośliny mają wtedy możliwość nadrobienia opóźnienia, a jednocześnie jesienią mogą krócej pozostawać pod presją części chorób, szkodników i chwastów. Nadal jest to jednak technologia obarczona większym ryzykiem niż siew wykonany w optymalnym terminie. Późno zasiana pszenica może bardzo dobrze plonować, ale potrzebuje do tego odpowiedniej odmiany, warunków pogodowych i właściwie prowadzonej plantacji.

Źródło: www.zycierolnika.pl