
Licznik pokazuje 8, 10 albo 15 tysięcy motogodzin i pojawia się pytanie, czy silnik zbliża się już do remontu. Nie istnieje jednak jedna granica, po której jednostka napędowa ciągnika wymaga rozebrania. Dwa identyczne silniki mogą mieć zupełnie inną kondycję przy tym samym przebiegu. Ogromne znaczenie mają sposób eksploatacji, obciążenie, serwisowanie, jakość oleju, układ chłodzenia, a nawet warunki, w których maszyna pracowała.
Ile motogodzin może przepracować silnik ciągnika?
W przypadku silników wysokoprężnych stosowanych w ciągnikach rolniczych można spotkać maszyny wymagające poważnych napraw już po kilku tysiącach motogodzin, jak również egzemplarze przekraczające 10 000 czy 15 000 mth bez generalnego remontu silnika. Nie należy jednak traktować żadnej z tych wartości jako uniwersalnego terminu trwałości.
Duże znaczenie ma sama konstrukcja jednostki. Wolnoobrotowy silnik starszego ciągnika pracuje w innych warunkach niż współczesny diesel o wysokim ciśnieniu wtrysku, turbodoładowaniu i rozbudowanym układzie oczyszczania spalin. Różnice występują również pomiędzy poszczególnymi modelami i generacjami silników.
Nie ma więc zasady mówiącej, że przy 10 000 mth należy wykonywać remont. Jeśli silnik ma prawidłową kompresję, nie zużywa nadmiernie oleju, utrzymuje ciśnienie oleju, nie przegrzewa się i osiąga właściwą moc, sam stan licznika nie jest powodem do jego rozbierania.
10 000 motogodzin nie oznacza końca silnika
Okrągłe wartości na liczniku działają na wyobraźnię. Przy zakupie używanego ciągnika 10 000 mth może wydawać się ogromnym przebiegiem, ale znacznie ważniejsza jest historia konkretnego egzemplarza.
Silnik, który przez większość życia pracował regularnie, był prawidłowo rozgrzewany i otrzymywał olej oraz filtry w odpowiednich terminach, może znajdować się w lepszym stanie niż jednostka z przebiegiem 5000 mth zaniedbywana przez poprzedniego właściciela.
Trzeba również pamiętać, że motogodzina nie zawsze jest naliczana identycznie we wszystkich maszynach. Sposób pracy licznika zależy od konstrukcji ciągnika. Porównywanie samego wskazania pomiędzy maszynami różnych generacji może więc prowadzić do błędnych wniosków.
Ciężka orka zużywa silnik inaczej niż lekka praca
Dwie maszyny z przebiegiem 7000 mth mogły mieć zupełnie inne życie. Jeden ciągnik przez tysiące godzin wykonywał ciężką uprawę na granicy swoich możliwości, a drugi pracował z lekkim rozsiewaczem, opryskiwaczem lub przy transporcie wykonywanym bez maksymalnego obciążenia.
Nie oznacza to, że ciężka praca automatycznie niszczy silnik. Jednostki napędowe ciągników są projektowane do pracy pod obciążeniem. Problem pojawia się przy długotrwałym przeciążaniu, przegrzewaniu, nieprawidłowym smarowaniu albo pracy z usterką, która jest ignorowana.
Niekorzystne mogą być również bardzo krótkie cykle pracy. Wielokrotne uruchamianie zimnego silnika i wyłączanie go przed osiągnięciem właściwej temperatury roboczej nie musi być łagodniejsze od kilku godzin stabilnej pracy.
Regularna wymiana oleju ma ogromny wpływ na trwałość
Olej silnikowy tworzy warstwę oddzielającą współpracujące powierzchnie, odprowadza część ciepła, pomaga utrzymywać zanieczyszczenia w zawiesinie i chroni elementy przed zużyciem. Z czasem jego właściwości ulegają pogorszeniu, a w oleju gromadzą się produkty spalania oraz inne zanieczyszczenia.
Interwału wymiany nie należy ustalać według jednej zasady dla wszystkich ciągników. Producent określa wymagania dotyczące specyfikacji oleju i częstotliwości jego wymiany dla konkretnego silnika. Warunki pracy mogą dodatkowo wpływać na potrzebę skrócenia okresów obsługowych.
Niebezpieczna jest również jazda ze zbyt niskim poziomem oleju. Jeśli silnik zaczyna go zużywać, samo okresowe dolewanie nie rozwiązuje przyczyny. Trzeba ustalić, czy olej przedostaje się do komory spalania, wycieka na zewnątrz czy problem związany jest z innym elementem jednostki.
Przegrzanie może skrócić życie jednostki znacznie szybciej niż przebieg
Kilka tysięcy motogodzin prawidłowej pracy może być dla silnika mniej szkodliwe niż poważny epizod przegrzania. Wysoka temperatura może doprowadzić między innymi do uszkodzenia uszczelki pod głowicą, odkształcenia elementów oraz pogorszenia właściwości oleju.
W ciągniku pracującym w kurzu i resztkach roślinnych trzeba zwracać szczególną uwagę na chłodnice. Zanieczyszczona powierzchnia ogranicza przepływ powietrza i zdolność oddawania ciepła. Problem może być szczególnie widoczny podczas pracy z dużym obciążeniem w upalne dni.
Kontroli wymagają także płyn chłodniczy, termostat, wentylator, pompa cieczy oraz przewody. Jeśli wskazówka temperatury zaczyna zachowywać się inaczej niż zwykle, przyczyny lepiej poszukać od razu niż czekać na zagotowanie płynu.
Filtr powietrza potrafi zdecydować o kondycji cylindrów
Silnik ciągnika zasysa ogromne ilości powietrza, a maszyna często pracuje w wyjątkowo zapylonym środowisku. Sprawny układ dolotowy musi zatrzymać pył, zanim trafi on do cylindrów.
Nieszczelność za filtrem jest szczególnie niebezpieczna. Drobiny mineralne dostające się do silnika działają ściernie na gładzie cylindrów, pierścienie i inne współpracujące elementy. Zużycie może postępować znacznie szybciej, niż sugerowałby licznik motogodzin.
Filtra nie należy również obsługiwać w sposób sprzeczny z zaleceniami producenta. Niektóre wkłady mogą zostać uszkodzone przez nieprawidłowe czyszczenie sprężonym powietrzem. Istotna jest także szczelność przewodów pomiędzy obudową filtra a turbosprężarką i kolektorem dolotowym.
Turbosprężarka może zużyć się wcześniej niż sam silnik
Awaria turbosprężarki nie oznacza automatycznie konieczności remontu całej jednostki. Turbo pracuje jednak w bardzo wymagających warunkach, przy wysokich temperaturach i ogromnych prędkościach obrotowych.
Na jego trwałość wpływa prawidłowe smarowanie, jakość oleju oraz drożność układu dolotowego. Niepokojące mogą być wyraźny wzrost zużycia oleju, nietypowe odgłosy, spadek osiągów lub pojawienie się nadmiernej ilości oleju w układzie dolotowym. Każdy z tych objawów wymaga jednak diagnostyki, ponieważ może mieć także inną przyczynę.
Wymiana turbosprężarki, wtryskiwaczy, pompy wody czy osprzętu nie jest tym samym co generalny remont silnika. Przy analizowaniu historii używanego ciągnika warto dokładnie ustalić, co sprzedający ma na myśli, mówiąc, że silnik był robiony.
Duże zużycie oleju może zapowiadać remont
Każdy silnik może zużywać pewną ilość oleju, a dopuszczalne wartości zależą od jego konstrukcji. Wyraźny wzrost zużycia w porównaniu z wcześniejszą eksploatacją jest jednak sygnałem, którego nie warto ignorować.
Przyczyną mogą być między innymi zużyte pierścienie tłokowe, cylindry, uszczelnienia zaworowe lub turbosprężarka. Zanim zapadnie decyzja o remoncie, trzeba więc ustalić, gdzie właściwie znika olej.
Pomocna jest obserwacja spalin, kontrola dolotu, pomiar ciśnienia sprężania lub wykonanie innych testów zaleconych dla danego silnika. Sam fakt, że ciągnik bierze olej, nie pozwala jeszcze określić zakresu koniecznej naprawy.
Dymienie może powiedzieć sporo, ale nie daje gotowej diagnozy
Kolor spalin bywa cenną wskazówką. Niebieskawe zadymienie może wskazywać na spalanie oleju, czarny dym często wiąże się z niewłaściwą proporcją paliwa i powietrza, natomiast utrzymujący się biały dym może mieć związek między innymi z niepełnym spalaniem lub w określonych sytuacjach z przedostawaniem się cieczy chłodzącej.
Trzeba jednak uwzględnić moment występowania objawu. Krótkotrwałe zadymienie zimnego starszego diesla po rozruchu ma inne znaczenie niż intensywny dym utrzymujący się po osiągnięciu temperatury roboczej.
Na podstawie samego koloru spalin nie powinno się zamawiać części do remontu. Potrzebne są dodatkowe informacje o pracy silnika, układzie wtryskowym, zużyciu płynów i parametrach osiąganych podczas diagnostyki.
Spadek ciśnienia oleju to sygnał ostrzegawczy
Ciśnienie w układzie smarowania jest jednym z parametrów, które mogą dostarczyć informacji o kondycji jednostki. Jeśli po rozgrzaniu silnika ciśnienie staje się wyraźnie niższe niż wcześniej albo zapala się kontrolka, nie powinno się tego bagatelizować.
Powodem nie musi być od razu zużyty wał korbowy. Przyczyną może być niewłaściwy poziom lub lepkość oleju, uszkodzony czujnik, problem z pompą oleju albo zaworem regulacyjnym. Zużycie panewek również znajduje się na liście możliwych przyczyn.
Najlepszym sposobem weryfikacji podejrzanego wskazania jest pomiar odpowiednim manometrem i porównanie wyniku z wartościami przewidzianymi dla konkretnego silnika. Wymiana czujnika na chybił trafił nie zastępuje pomiaru.
Trudny rozruch nie musi oznaczać zużytych cylindrów
Silnik z niską kompresją rzeczywiście może mieć problemy z uruchomieniem, szczególnie w niskiej temperaturze. Zanim jednak zapadnie decyzja o remoncie, trzeba wykluczyć prostsze przyczyny.
Słaby akumulator, wolno obracający rozrusznik, zużyte wtryskiwacze, problemy z dopływem paliwa, niewłaściwy kąt wtrysku czy niesprawny układ wspomagania rozruchu mogą dawać podobne objawy. W nowoczesnych silnikach Common Rail dochodzą problemy związane między innymi z osiągnięciem odpowiedniego ciśnienia paliwa podczas rozruchu.
Pomiar kompresji może pomóc ocenić mechaniczny stan cylindrów. Wyniki należy jednak interpretować zgodnie z dokumentacją danego silnika, a nie według jednej wartości stosowanej do wszystkich diesli.
Czy 15 000 motogodzin bez remontu jest możliwe?
Tak, silnik ciągnika może osiągnąć taki przebieg bez generalnego remontu, szczególnie jeśli od początku był prawidłowo eksploatowany i serwisowany. Nie oznacza to jednak, że każda jednostka powinna bez problemu przepracować 15 000 mth.
Przy dużych przebiegach rośnie prawdopodobieństwo zużycia poszczególnych elementów, lecz nie następuje ono według zegarka. Jeden silnik będzie nadal utrzymywał dobre parametry, podczas gdy inny może wymagać poważnej ingerencji znacznie wcześniej.
Wiele zależy także od tego, co uznajemy za remont. Wymiana uszczelki pod głowicą nie jest równoznaczna z regeneracją całego silnika, podobnie jak wymiana wtryskiwaczy czy turbosprężarki. Generalny remont zwykle oznacza znacznie większy zakres prac obejmujący podstawowe elementy mechaniczne jednostki.
Jak ocenić silnik ciągnika z dużym przebiegiem?
Przy zakupie używanej maszyny warto zobaczyć całkowicie zimny silnik. Sprzedający, który uruchomił ciągnik przed przyjazdem kupującego, odbiera możliwość sprawdzenia jednego z ważniejszych momentów jego pracy. Należy obserwować czas rozruchu, zachowanie bezpośrednio po uruchomieniu, dymienie, pracę na biegu jałowym oraz nietypowe odgłosy.
Po rozgrzaniu warto ponownie ocenić pracę jednostki. Trzeba sprawdzić wycieki, odmę, stan płynu chłodniczego i oleju oraz zachowanie silnika pod obciążeniem. W nowocześniejszych ciągnikach bardzo dużo informacji może dostarczyć diagnostyka komputerowa.
Jeżeli zakup dotyczy drogiej maszyny, pomiary wykonane przez mechanika są znacznie cenniejsze niż zapewnienie, że ten model robi 20 tysięcy bez remontu. Nawet najlepsza reputacja konkretnego silnika nie mówi, w jaki sposób traktowany był egzemplarz stojący przed kupującym.
Remont robi się z powodu stanu silnika, a nie liczby na liczniku
Rosnący przebieg powinien zachęcać do dokładniejszej kontroli, ale sam w sobie nie jest usterką. Nie ma technicznego uzasadnienia dla rozbierania sprawnego silnika wyłącznie dlatego, że przekroczył określoną liczbę motogodzin.
Znacznie ważniejsze są zużycie oleju, kompresja, ciśnienie oleju, kultura pracy, łatwość rozruchu, temperatura, osiągi oraz wyniki diagnostyki. Warto też obserwować zmiany. Silnik, który od lat zużywa podobną niewielką ilość oleju, daje inny obraz niż jednostka, w której zużycie nagle wzrosło kilkukrotnie.
Dobrze utrzymany ciągnik może przepracować wiele tysięcy motogodzin bez otwierania silnika. Najbardziej opłacalnym sposobem na odsunięcie remontu pozostaje zwykle regularny serwis, właściwy olej, sprawne chłodzenie i dolot oraz reagowanie na pierwsze objawy usterek, zanim niewielki problem przerodzi się w poważne uszkodzenie.
Źródło: www.zycierolnika.pl
