kukurydza
fot. www.pixabay.com

Jesienią każdy dodatkowy dzień pozostawienia kukurydzy na polu może oznaczać niższą wilgotność ziarna i mniejsze koszty suszenia. Nie zawsze jednak tak się dzieje. Wraz ze spadkiem temperatury i wzrostem wilgotności powietrza naturalne dosychanie wyraźnie zwalnia, a w niesprzyjających warunkach może praktycznie stanąć. Czekanie na kolejne kilka punktów procentowych mniej wilgoci trzeba więc zestawić z ryzykiem wylegania roślin, osypywania ziarna i pogorszenia warunków zbioru.

Kiedy kukurydza zaczyna intensywnie oddawać wodę?

Spadek wilgotności ziarna rozpoczyna się jeszcze przed osiągnięciem pełnej dojrzałości fizjologicznej. W czasie nalewania ziarna zmienia się zarówno ilość zgromadzonej suchej masy, jak i zawartość wody. Proces ten wygląda jednak inaczej niż dosychanie dojrzałego ziarna pozostawionego na polu.

Ważnym momentem jest osiągnięcie dojrzałości fizjologicznej, którą można rozpoznać po utworzeniu czarnej warstwy u podstawy ziarniaka, określanej jako black layer. Oznacza ona zakończenie gromadzenia suchej masy. Wilgotność ziarna znajduje się wtedy najczęściej w okolicach 30–35 proc., chociaż w zależności od mieszańca i przebiegu pogody może być zarówno niższa, jak i wyższa.

Po osiągnięciu tego etapu roślina nie zwiększa już plonu poprzez dalsze nalewanie ziarna. Spadek jego wilgotności wynika przede wszystkim z fizycznego oddawania wody do otoczenia. Od tej chwili ogromnego znaczenia nabiera pogoda.

Kiedy kukurydza przestaje oddawać wodę?

Nie istnieje jedna wilgotność, przy której każda kukurydza nagle przestaje schnąć na polu. Naturalne dosychanie jest uzależnione od temperatury, wilgotności powietrza, opadów, nasłonecznienia, wiatru, terminu dojrzewania oraz cech konkretnego mieszańca.

W ciepłe, suche i słoneczne dni spadek wilgotności może być bardzo szybki. W sprzyjających warunkach ziarno potrafi stracić nawet około jednego punktu procentowego wilgotności w ciągu doby. Nie oznacza to jednak, że tempo utrzyma się na takim poziomie przez kilka kolejnych tygodni.

Im późniejsza jesień, tym warunki do naturalnego suszenia są zazwyczaj gorsze. Krótszy dzień, niższe temperatury, wysoka wilgotność powietrza, mgły, rosa i częste opady powodują, że kolejne dni na polu mogą przynosić coraz mniejszą korzyść. W chłodnych i wilgotnych okresach dobowa utrata wilgotności może spaść poniżej 0,3 punktu procentowego, a podczas niekorzystnej pogody przez pewien czas może nie być zauważalnego postępu.

We wrześniu kukurydza schnie inaczej niż w listopadzie

Jednym z częstych błędów jest zakładanie, że tempo obserwowane na początku jesieni utrzyma się aż do zbioru. Jeśli ziarno w ciągu tygodnia zeszło przykładowo z 30 do 25 proc. wilgotności, nie można automatycznie przyjąć, że następny tydzień przyniesie kolejne pięć punktów procentowych.

Orientacyjnie w sprzyjających warunkach we wrześniu kukurydza może tracić około 0,5–1 punktu procentowego wilgotności na dobę. W październiku często jest to już około 0,25–0,5 punktu, przy czym są to wartości orientacyjne, a rzeczywiste tempo silnie zależy od pogody.

Późną jesienią naturalne dosychanie może być bardzo wolne. Kilka chłodnych, pochmurnych i wilgotnych dni może niemal zatrzymać proces. Z kolei pojawienie się ciepłej, suchej i wietrznej pogody może ponownie przyspieszyć utratę wody.

Dlaczego zejście poniżej 20 proc. może trwać tak długo?

Rolnik obserwujący szybki spadek z 30 do 25 proc. może oczekiwać podobnego tempa w dalszej części sezonu. Problem polega na tym, że kukurydza zazwyczaj wchodzi wtedy w coraz chłodniejszy okres jesieni, a możliwość dalszego naturalnego suszenia maleje.

Duże znaczenie zaczynają mieć temperatura i wilgotność względna powietrza. Ziarno wymienia wilgoć z otoczeniem, więc jego możliwości dosychania nie są nieograniczone. Jeśli powietrze jest chłodne i wilgotne, pozostawienie roślin na polu przez kolejny tydzień może dać znacznie mniejszy efekt niż podobny okres we wrześniu.

Nie powinno więc dziwić, że kukurydza przez kilka pierwszych tygodni wysycha stosunkowo szybko, a później przez długi czas utrzymuje zbliżoną wilgotność. Nie musi to świadczyć o problemie z mieszańcem. Często odpowiada za to zwyczajnie jesienna pogoda.

Jak szybko kukurydza może wyschnąć po osiągnięciu dojrzałości?

Przyjmuje się, że po osiągnięciu dojrzałości fizjologicznej typowe tempo polowego dosychania może wynosić około 0,4–0,8 punktu procentowego wilgotności dziennie. Jest to jednak wartość orientacyjna, a nie wynik, którego należy oczekiwać każdego dnia.

Załóżmy, że kukurydza ma 30 proc. wilgotności. Przy średnim spadku wynoszącym 0,5 punktu procentowego na dobę zejście do 20 proc. wymagałoby teoretycznie około 20 dni. Jeśli jednak po kilku ciepłych dniach przyjdzie chłodny i deszczowy okres, rzeczywisty czas będzie dłuższy.

W badaniach polowych obserwowano również stopniowe zmniejszanie tempa dosychania wraz z upływem czasu. Z tego powodu proste dzielenie różnicy wilgotności przez jeden stały dzienny spadek daje jedynie przybliżenie.

Mieszaniec ma znaczenie dla dosychania ziarna

Dwa pola położone obok siebie nie muszą osiągnąć podobnej wilgotności w tym samym terminie. Znaczenie ma termin siewu, FAO, moment osiągnięcia dojrzałości fizjologicznej oraz budowa rośliny i kolby.

Szybszemu dosychaniu mogą sprzyjać luźniejsze i cieńsze liście okrywowe kolby oraz ich wcześniejsze zasychanie. Znaczenie ma także ustawienie kolby. Opadająca kolba jest mniej narażona na zatrzymywanie wody po opadach niż kolba pozostająca w pozycji bardziej pionowej.

Różnice pomiędzy odmianami mogą być zauważalne nawet wtedy, gdy zostały wysiane tego samego dnia. Z tego względu planując kolejność zbioru, warto mierzyć wilgotność oddzielnie na poszczególnych plantacjach zamiast oceniać wszystkie pola wyłącznie na podstawie wyglądu roślin.

Czy warto czekać, aż kukurydza zejdzie do 15 proc.?

Teoretycznie bardzo suche ziarno oznacza ograniczenie wydatków na suszarnię. Czekanie aż kukurydza osiągnie około 15 proc. na polu nie zawsze będzie jednak najlepszym rozwiązaniem. Jesienią każdy kolejny tydzień wiąże się z określonym ryzykiem.

Łodygi z czasem tracą wytrzymałość, szczególnie na plantacjach osłabionych przez suszę, choroby lub inne czynniki stresowe. Wzrasta ryzyko wylegania, łamania roślin i utraty całych kolb. Podczas zbioru suchego materiału mogą również zwiększać się straty związane z osypywaniem ziarna.

Jeżeli prognozy wskazują na dłuższy okres chłodnej i wilgotnej pogody, oczekiwanie na znaczny spadek wilgotności może przestać być opłacalne. Oszczędność wynikającą z mniejszego zużycia energii w suszarni należy porównać z potencjalnymi stratami pozostawienia dojrzałej kukurydzy na polu.

Policz koszt wysuszenia jednego punktu procentowego

Decyzję o terminie zbioru warto oprzeć na liczbach. Jeżeli ziarno ma 23 proc. wilgotności, a prognozy zapowiadają tydzień sprzyjającej pogody, pozostawienie plantacji może pozwolić ograniczyć koszty suszenia. Inaczej wygląda sytuacja, gdy zapowiadane są deszcze, mgły i niskie temperatury.

Trzeba oszacować koszt usunięcia jednego punktu procentowego wilgotności w suszarni i zestawić go z możliwym tempem naturalnego dosychania. Ważna jest także kondycja plantacji. Kukurydza stojąca prosto na zdrowych łodygach daje większą swobodę wyboru niż pole, na którym rośliny zaczynają się łamać.

Cena energii, wydajność suszarni, koszt transportu, wielkość plonu i ewentualne potrącenia przy sprzedaży powodują, że graniczna opłacalna wilgotność zbioru będzie różna w poszczególnych gospodarstwach.

Jak sprawdzić, czy warto jeszcze zostawić kukurydzę?

Najprostszym rozwiązaniem jest regularne wykonywanie pomiarów. Nie wystarczy sprawdzić jedną kolbę z brzegu pola, ponieważ wilgotność w obrębie plantacji może być zróżnicowana. Próbka powinna możliwie dobrze reprezentować całe pole.

Dobrym rozwiązaniem jest zapisywanie wyników co kilka dni. Jeśli przykładowo poniedziałkowy pomiar pokazuje 24,5 proc., a kilka dni później wynik wynosi 22,5 proc., widać wyraźny postęp. Jeżeli przez podobny okres wartości pozostają niemal niezmienne, trzeba spojrzeć na prognozę pogody i zastanowić się, czy dalsze oczekiwanie ma ekonomiczne uzasadnienie.

Pomiar warto połączyć z kontrolą łodyg i kolb. Można wykonać próbę naciskania dolnych międzywęźli oraz sprawdzić, jak łatwo rośliny odchylają się i łamią. Osłabiona plantacja powinna znaleźć się wcześniej w kolejce do zbioru.

Zielona łodyga nie oznacza, że ziarno jest jeszcze niedojrzałe

Wygląd całej rośliny może wprowadzać w błąd. Niektóre mieszańce długo utrzymują zielone liście i łodygi, podczas gdy ziarno osiągnęło już dojrzałość fizjologiczną. W innych przypadkach roślina może wyglądać na całkowicie zaschniętą, choć ziarno nadal ma stosunkowo wysoką wilgotność.

Ocenę terminu zbioru lepiej więc opierać na stanie ziarna i rzeczywistym pomiarze wilgotności niż wyłącznie na kolorze roślin. Szczególnie przy późnym zbiorze różnica pomiędzy wyglądem łanu a wilgotnością ziarna może być znaczna.

Sygnałem osiągnięcia dojrzałości fizjologicznej pozostaje czarna warstwa u podstawy ziarniaka. Od tego momentu dalsze pozostawienie kukurydzy na polu służy przede wszystkim naturalnemu obniżaniu zawartości wody, a nie zwiększaniu plonu.

Dłuższe czekanie może zacząć kosztować więcej niż suszenie

Każdy punkt procentowy wilgotności utracony na polu pozwala ograniczyć ilość wody, którą trzeba później usunąć w suszarni. Nie oznacza to jednak, że najtańszą strategią zawsze będzie możliwie najpóźniejszy zbiór. W pewnym momencie tempo dosychania staje się na tyle małe, że potencjalne oszczędności przestają rekompensować ryzyko.

Wylegające rośliny są trudniejsze do zebrania, zwiększają straty i obniżają wydajność kombajnu. Problemem mogą być także opadające kolby, osypywanie ziarna oraz pogarszające się warunki pogodowe. Na polach z oznakami chorób kolb dodatkowym argumentem za wcześniejszym zbiorem może być ryzyko pogorszenia jakości ziarna.

Nie warto więc czekać na konkretną wilgotność tylko dlatego, że udało się ją osiągnąć w poprzednim sezonie. Lepszym rozwiązaniem jest obserwowanie tempa dosychania, pogody i stanu plantacji. Jeżeli kukurydza przez kolejne dni prawie nie traci wody, a jesień staje się coraz chłodniejsza i bardziej wilgotna, następny tydzień na polu może dać znacznie mniej oszczędności, niż początkowo zakładano.

Źródło: www.zycierolnika.pl