prosięta
fot. www.pexels.com

W jednym miocie mogą znajdować się prosięta, które już po kilku dniach wyraźnie różnią się wielkością. Największe szybko przybierają, podczas gdy mniejsze coraz bardziej odstają od rodzeństwa. Nie zawsze oznacza to chorobę lub błąd w żywieniu lochy. Różnice często zaczynają powstawać jeszcze przed porodem, a po urodzeniu mogą zostać dodatkowo pogłębione przez dostęp do siary, mleka, ciepła i miejsce przy wymieniu.

Różnice zaczynają się jeszcze przed urodzeniem

Prosięta z jednego miotu nie rozwijają się w identycznych warunkach. Poszczególne płody zajmują różne miejsca w macicy, a ich zaopatrzenie w składniki odżywcze i tlen może się różnić. Przy licznych miotach konkurencja o dostępne zasoby jest większa, co sprzyja powstawaniu większego zróżnicowania masy urodzeniowej.

W nowoczesnej hodowli wzrost liczebności miotów przyniósł więc również dodatkowe wyzwanie. Więcej urodzonych prosiąt może oznaczać niższą średnią masę urodzeniową oraz większy udział osobników małych. W jednym miocie mogą pojawić się jednocześnie bardzo dobrze rozwinięte prosięta oraz znacznie lżejsze rodzeństwo.

Szczególną uwagę zwraca się na prosięta z ograniczeniem wzrostu wewnątrzmacicznego, określanym jako IUGR. Nie chodzi tutaj wyłącznie o małą masę ciała. Takie zwierzęta mogą wykazywać również cechy niedojrzałości fizjologicznej, co utrudnia im rozpoczęcie życia poza organizmem lochy.

Masa urodzeniowa ma duże znaczenie dla późniejszego wzrostu prosiąt

Małe prosię nie jest po prostu pomniejszoną wersją dużego prosięcia. Dysponuje mniejszymi rezerwami energetycznymi i jest bardziej podatne na wychłodzenie. Może mieć również mniejsze możliwości skutecznego konkurowania z rodzeństwem o dostęp do wymienia.

Pierwsze godziny życia mają ogromne znaczenie. Silniejsze prosięta szybciej wstają, docierają do sutków i rozpoczynają pobieranie siary. Słabsze mogą potrzebować na to więcej czasu, a każda kolejna godzina zwiększa ryzyko, że ich start będzie gorszy.

W efekcie różnica wynosząca kilkaset gramów przy porodzie może z czasem stać się jeszcze większa. Cięższe prosię uzyskuje przewagę przy wymieniu, pobiera więcej pokarmu i szybciej przyrasta, co pozwala mu jeszcze skuteczniej konkurować podczas następnych karmień.

Siara może zdecydować o dalszym rozwoju prosięcia

Siara jest dla nowo narodzonego prosięcia źródłem energii oraz przeciwciał zapewniających odporność bierną. Świnie rodzą się bez odpowiedniego poziomu matczynych immunoglobulin we krwi, więc muszą pobrać je właśnie z siary. Czas ma tutaj szczególne znaczenie, ponieważ jej skład szybko zmienia się po rozpoczęciu porodu.

Prosięta o niskiej masie urodzeniowej i mniejszej żywotności mogą pobierać mniej siary. Problem nasila się w dużych miotach, ponieważ produkcja siary przez lochę nie zwiększa się proporcjonalnie do liczby urodzonych prosiąt. Im więcej zwierząt konkuruje o dostęp do wymienia, tym większe znaczenie ma sprawne rozpoczęcie ssania.

Niedostateczne pobranie siary może mieć konsekwencje wykraczające poza pierwszą dobę. Prosię otrzymuje mniej energii potrzebnej do utrzymania temperatury ciała, a jednocześnie może uzyskać słabszą ochronę immunologiczną. Taki start utrudnia późniejsze nadrabianie różnic.

Długi poród również może zwiększać nierówność miotu

Znaczenie ma nie tylko to, ile prosiąt urodzi locha, ale również jak długo trwa poród. Prosięta urodzone jako pierwsze mogą wcześniej rozpocząć pobieranie siary. Te pojawiające się pod koniec długiego porodu startują w innych warunkach, gdy część rodzeństwa już korzysta z wymienia, a skład wydzieliny gruczołu mlekowego stopniowo się zmienia.

Przedłużający się poród może również wpływać na żywotność noworodków. Niedotlenienie podczas porodu może sprawić, że prosię będzie mniej aktywne, później stanie na nogach i wolniej dotrze do sutka. Nawet przy przyzwoitej masie urodzeniowej może więc rozpocząć życie z gorszej pozycji niż bardziej żywotne rodzeństwo.

Warto obserwować nie tylko najmniejsze sztuki. Duże prosię, które długo leży, ma problemy z oddychaniem albo nie podejmuje prób ssania, również wymaga zainteresowania. Masa urodzeniowa jest ważnym wskaźnikiem, ale nie zastępuje oceny żywotności.

Prosięta szybko ustalają swoje miejsca przy wymieniu

W pierwszych dniach życia zaczyna kształtować się tzw. porządek sutkowy. Prosięta przyzwyczajają się do określonych sutków i podczas kolejnych karmień starają się do nich wracać. Ogranicza to później ciągłe walki o miejsce, ale początkowo może być źródłem silnej konkurencji.

Większe i bardziej energiczne zwierzęta mają przewagę podczas walk o dostęp do wymienia. Małe prosię może być odpychane, spóźniać się na wypływ mleka albo zajmować mniej korzystne miejsce. Jeśli sytuacja powtarza się wielokrotnie, różnica masy pomiędzy rodzeństwem zaczyna szybko rosnąć.

Szczególnie istotna jest liczba funkcjonalnych sutków w stosunku do liczby prosiąt. Jeśli żywych prosiąt jest więcej niż dostępnych miejsc przy wymieniu, część zwierząt może mieć utrudniony regularny dostęp do pokarmu. Sam fakt, że locha urodziła bardzo liczny miot, nie oznacza więc, że bez dodatkowego zarządzania będzie w stanie równie dobrze wykarmić wszystkie prosięta.

Produkcja mleka przez lochę też może być ograniczeniem

Po okresie siarowym podstawowym źródłem składników odżywczych staje się mleko. Jego ilość nie jest nieograniczona, a zapotrzebowanie licznego miotu szybko rośnie. Jeśli prosiąt jest dużo, konkurencja może się zwiększać wraz z ich rozwojem.

Na laktację wpływają między innymi zdrowie lochy, pobranie paszy i wody oraz warunki utrzymania. Problem z wymieniem, gorączka, spadek apetytu lub zbyt małe pobranie wody mogą odbić się na dostępności mleka. W takim przypadku zahamowanie przyrostów może dotyczyć większej części miotu, choć najsłabsze sztuki zwykle odczują problem najmocniej.

Hodowca powinien więc obserwować również lochę. Niespokojne prosięta, częste próby ssania, słabe wypełnienie brzucha czy niewielkie przyrosty mogą wskazywać, że trzeba sprawdzić nie tylko same młode, ale również stan matki.

Temperatura może pogłębić różnice pomiędzy prosiętami

Nowo narodzone prosięta są szczególnie narażone na wychłodzenie. Mają niewielkie rezerwy energii i słabo radzą sobie z utrzymywaniem temperatury ciała. Problem jest większy u małych sztuk, które w stosunku do masy mają większą powierzchnię ciała i szybciej tracą ciepło.

Powstaje wówczas niekorzystny mechanizm. Wychłodzone prosię staje się mniej aktywne, gorzej konkuruje o sutek i może pobrać mniej siary. Mniejsze pobranie pokarmu oznacza z kolei mniej energii dostępnej do ogrzania organizmu.

Z tego względu odpowiednio przygotowana strefa dla prosiąt jest ważna już od pierwszych chwil po porodzie. Jednocześnie wymagania termiczne młodych i lochy są różne, więc ogrzewanie powinno zapewniać ciepłe miejsce przede wszystkim prosiętom, bez niepotrzebnego przegrzewania całego kojca.

Czy wyrównywanie miotów pomaga?

Przenoszenie prosiąt pomiędzy lochami, czyli cross-fostering, jest jednym ze sposobów zarządzania bardzo licznymi lub mocno zróżnicowanymi miotami. Nie powinno jednak polegać na przypadkowym przekładaniu zwierząt za każdym razem, gdy jedno wydaje się mniejsze.

Najważniejsze jest wcześniejsze pobranie odpowiedniej ilości siary, najlepiej od własnej matki. Zbyt wczesne przenoszenie może ograniczyć tę możliwość. Późniejsze przekładanie również powinno być przemyślane, ponieważ prosięta ustalają już swoje miejsca przy wymieniu, a wprowadzenie nowego osobnika może powodować kolejne walki.

Celem nie musi być stworzenie miotów składających się z prosiąt o niemal identycznej masie. Ważniejsze jest zapewnienie młodym realnego dostępu do funkcjonalnych sutków i ograniczenie sytuacji, w której najmniejsze zwierzęta stale przegrywają konkurencję.

Kiedy małe prosię wymaga dodatkowej pomocy?

Nie każda różnica masy wymaga natychmiastowej interwencji. Jeśli mniejsze prosię jest aktywne, regularnie ssie i przybiera na wadze, może rozwijać się prawidłowo mimo pozostawania mniejszym od rodzeństwa. Znacznie bardziej niepokojące jest zahamowanie wzrostu lub utrata masy.

Warto zwrócić uwagę na prosięta, które długo leżą, są wyraźnie chłodne, mają zapadnięte boki, nie uczestniczą regularnie w ssaniu albo są stale odpychane od wymienia. Niepokój powinny wzbudzić również biegunka, problemy z oddychaniem, osłabienie, bladość oraz nagłe zahamowanie przyrostów.

Jeśli problem pojawia się równocześnie u kilku zwierząt, trzeba brać pod uwagę również przyczyny zdrowotne i warunki środowiskowe. W takich przypadkach właściwe rozpoznanie powinno uwzględniać stan prosiąt i lochy, przebieg porodu, żywienie oraz warunki panujące w porodówce.

Ważenie pozwala zobaczyć problem wcześniej

Ocena wzrokowa jest przydatna, ale może nie wystarczyć. Jeśli hodowca chce dokładniej oceniać wyrównanie miotów, dobrym rozwiązaniem jest ważenie prosiąt przy urodzeniu oraz ponownie w ustalonych terminach. Pozwala to odróżnić zwierzę, które było małe od początku, od prosięcia urodzonego z prawidłową masą, ale później zaczęło odstawać.

Ta różnica ma znaczenie przy szukaniu przyczyny. Niska masa już przy porodzie kieruje uwagę między innymi na rozwój płodowy i liczebność miotu. Prawidłowa masa urodzeniowa połączona ze słabym późniejszym wzrostem sugeruje natomiast, że warto dokładniej sprawdzić pobieranie mleka, zdrowie, konkurencję przy wymieniu i środowisko.

Nie trzeba ważyć zwierząt codziennie. Regularne pomiary wykonywane według tego samego schematu dają jednak znacznie więcej informacji niż stwierdzenie, że jedna sztuka wydaje się mniejsza.

Po odsadzeniu różnice nie zawsze znikają

Odsadzenie nie powoduje automatycznego wyrównania grupy. Mniejsze prosięta mogą gorzej przechodzić zmianę żywienia i środowiska, zwłaszcza jeśli już wcześniej miały problemy ze wzrostem. Istotne staje się szybkie rozpoczęcie pobierania paszy i wody oraz ograniczenie dodatkowego stresu.

Przygotowanie do odsadzenia zaczyna się jeszcze podczas laktacji. Prosięta powinny stopniowo poznawać paszę stałą, przy czym jej podawanie nie zastępuje mleka lochy w pierwszej części okresu odchowu. Świeżość paszy i łatwy dostęp mają duże znaczenie, ponieważ samo umieszczenie jej w karmidle nie oznacza jeszcze, że wszystkie zwierzęta rzeczywiście ją pobierają.

Duże różnice masy przy odsadzeniu mogą później utrzymywać się w odchowalni i tuczu. Próba rozwiązania problemu dopiero po odsadzaniu jest więc znacznie późniejszym działaniem niż kontrolowanie sytuacji od pierwszych godzin życia.

Jak ograniczyć nierówny wzrost prosiąt?

Najwięcej można osiągnąć poprzez obserwację miotu od momentu porodu. Warto znać masę urodzeniową prosiąt, zwracać uwagę na ich żywotność oraz kontrolować, czy najmniejsze sztuki rzeczywiście docierają do wymienia i pobierają siarę. Przy licznych miotach sama obecność wszystkich prosiąt przy losze nie gwarantuje, że każde otrzymuje wystarczającą ilość pokarmu.

Trzeba jednocześnie kontrolować temperaturę w strefie dla młodych, stan wymienia, apetyt i zdrowie lochy. W uzasadnionych sytuacjach można rozważyć odpowiednio przeprowadzone wyrównywanie miotów lub inne działania wspierające słabsze zwierzęta.

Całkowite wyeliminowanie różnic pomiędzy prosiętami nie jest możliwe. Pewna zmienność masy jest naturalna, a część zwierząt będzie rozwijała się szybciej od pozostałych. Najważniejsze jest niedopuszczenie do sytuacji, w której niewielka przewaga przy urodzeniu zamienia się w coraz większą różnicę tylko dlatego, że słabsze prosię od pierwszych godzin życia ma ograniczony dostęp do siary, mleka i odpowiednich warunków do wzrostu.

Źródło: www.zycierolnika.pl