
Po siewie wiele uwagi poświęca się terminowi, obsadzie oraz warunkom wilgotnościowym. Łatwo natomiast przeoczyć głębokość umieszczenia ziarna, tymczasem zboże wysiane zbyt głęboko musi zużyć więcej zgromadzonych zapasów, zanim siewka wydostanie się na powierzchnię. Konsekwencje można zobaczyć jeszcze przed zimą, szczególnie gdy problem dotyczy większych fragmentów pola.
Na jakiej głębokości powinno się siać zboża?
Nie istnieje jedna wartość odpowiednia dla wszystkich gatunków i każdych warunków. Głębokość siewu dobiera się między innymi do gatunku, rodzaju gleby, jej wilgotności, przygotowania łoża siewnego oraz terminu prac. Ziarno powinno znaleźć się w warstwie zapewniającej dostęp do wilgoci, ale jednocześnie nie może zostać przykryte nadmierną ilością ziemi.
W przypadku pszenicy ozimej najczęściej dąży się do stosunkowo płytkiego siewu, zwykle na około 2–4 cm. Podobne wartości stosuje się przy wielu innych zbożach, choć dokładne zalecenia mogą się różnić. Na glebach cięższych i dostatecznie wilgotnych zazwyczaj można siać płycej. Na stanowiskach przesuszonych czasami uzasadnione jest nieco głębsze umieszczenie ziarna, aby trafiło ono do wilgotnej warstwy.
Nie warto jednak kierować się zasadą, że im bardziej sucho, tym głębiej trzeba ustawić redlice. Zbyt głęboki siew może stworzyć kolejny problem, szczególnie gdy po zasiewach wystąpią intensywne opady i gleba osiądzie lub utworzy się skorupa.
Co dzieje się z ziarnem wysianym zbyt głęboko?
Po pobraniu wody ziarno rozpoczyna kiełkowanie. Rozwijająca się siewka korzysta początkowo przede wszystkim z substancji zapasowych zgromadzonych w ziarniaku, następnie musi wytworzyć system korzeniowy i przebić się w kierunku powierzchni.
Im większa odległość dzieli ziarniak od powierzchni gleby, tym dłuższą drogę musi pokonać młoda roślina. Wschody mogą się przez to opóźniać, a siewki zużywają więcej zgromadzonych zapasów, zanim rozpoczną efektywną fotosyntezę.
Przy niewielkim przekroczeniu zalecanej głębokości rośliny mogą sobie poradzić, zwłaszcza w dobrych warunkach wilgotnościowych i termicznych. Sytuacja pogarsza się przy bardzo głębokim siewie, niskiej temperaturze, zaskorupieniu gleby lub jej nadmiernym zagęszczeniu. Część siewek może wtedy wschodzić znacznie później, a najsłabsze mogą nie pojawić się na powierzchni.
Pierwszy objaw to nierówne i opóźnione wschody
Problem często można zauważyć, porównując poszczególne fragmenty pola – zboże powinno wschodzić stosunkowo równomiernie, jeśli ziarno zostało umieszczone na podobnej głębokości i miało zbliżone warunki do kiełkowania.
Przy zbyt głębokim siewie część roślin pojawia się później, łan może wyglądać na rzadszy, a obok dobrze rozwiniętych siewek występują rośliny znajdujące się dopiero na wcześniejszym etapie rozwoju. Nie zawsze oznacza to jednak problem z głębokością. Podobny obraz mogą powodować nierównomierna wilgotność, zaskorupienie powierzchni, problemy z siewnikiem czy lokalne zagęszczenie gleby.
Jeżeli podejrzewamy niewłaściwy siew, najlepiej wykopać kilka roślin wraz z ziemią. Dopiero sprawdzenie miejsca, w którym rzeczywiście znajduje się ziarniak, pozwala ocenić sytuację znacznie dokładniej niż obserwacja samej powierzchni pola.
Zboże jest słabsze jeszcze przed nadejściem zimy
Różnica może być widoczna również kilka tygodni po wschodach. Rośliny, które potrzebowały więcej czasu na wydostanie się na powierzchnię, mają mniej czasu na jesienny rozwój. Ma to szczególne znaczenie w przypadku późnych zasiewów.
Pszenica ozima powinna przed wejściem w okres zimowy osiągnąć odpowiedni stopień rozwoju. Przy korzystnym terminie i pogodzie może rozpocząć krzewienie już jesienią. Opóźnione wschody skracają czas dostępny na wytworzenie kolejnych pędów i rozwój systemu korzeniowego.
Na jednym polu mogą więc występować obok siebie rośliny dobrze rozwinięte i wyraźnie słabsze. Jeśli różnice pokrywają się z przejazdami siewnika albo występują w miejscach, gdzie redlice pracowały głębiej, warto sprawdzić głębokość zalegania ziarna.
Zbyt głęboki siew zboża może ograniczać jego krzewienie
Głębokość siewu wpływa również na sposób rozwoju młodego zboża. W przypadku pszenicy węzeł krzewienia tworzy się stosunkowo płytko pod powierzchnią ziemi, niezależnie od tego, że ziarniak może znajdować się głębiej. Przy głębokim umieszczeniu ziarna wydłuża się odcinek pomiędzy nim a strefą, w której rozwija się węzeł krzewienia.
Roślina musi przeznaczyć energię na pokonanie tej odległości. W niesprzyjających warunkach może to odbić się na tempie jej rozwoju. Późniejsze pojawienie się na powierzchni oznacza jednocześnie mniej czasu na jesienne krzewienie.
Nie należy jednak każdego słabo rozkrzewionego łanu uznawać za efekt zbyt głębokiego siewu, gdyż liczba pędów zależy również od terminu siewu, odmiany, dostępności składników pokarmowych, temperatury, wilgotności oraz obsady.
Dlaczego problem często występuje tylko na części pola?
Ustawienie siewnika na 3 cm nie oznacza, że każde ziarno rzeczywiście znajdzie się dokładnie 3 cm pod powierzchnią. Na polu występują nierówności, koleiny, różnice w strukturze gleby oraz zmienna ilość resztek pożniwnych. Znaczenie mają także prędkość robocza i sposób kopiowania terenu przez sekcje wysiewające.
Problem może wystąpić również na zbyt luźno przygotowanym stanowisku. Po przejeździe siewnika i późniejszych opadach gleba może osiąść. Z kolei na mocno przesuszonej powierzchni operator może celowo zwiększyć głębokość w poszukiwaniu wilgoci, ale przy nierównomiernym profilu wilgotności część nasion znajdzie się znacznie głębiej od pozostałych.
Jeżeli słabsze rośliny tworzą charakterystyczne pasy, warto również sprawdzić sam siewnik. Zużyte elementy robocze, nieprawidłowe ustawienie poszczególnych redlic czy niewłaściwy docisk mogą prowadzić do różnic pomiędzy rzędami.
Jak rozpoznać zbyt głęboki siew jesienią?
Sama obserwacja łanu daje jedynie wskazówki. Najprostsza diagnostyka wymaga niewielkiej łopatki lub noża. W kilku miejscach należy ostrożnie odkopać całe młode rośliny, tak aby nie urwać części znajdującej się pod powierzchnią.
Warto wybierać zarówno miejsca wyglądające prawidłowo, jak i fragmenty, na których zboże jest słabsze. Następnie można zmierzyć odległość od powierzchni gleby do ziarniaka. Jeśli różnica pomiędzy zdrowymi i słabymi fragmentami jest wyraźna, otrzymujemy ważną wskazówkę dotyczącą przyczyny problemu.
Przy okazji warto obejrzeć system korzeniowy, podstawę rośliny oraz sam ziarniak. Pozwala to odróżnić problemy wynikające z głębokości od uszkodzeń powodowanych przez choroby, szkodniki czy niekorzystne warunki glebowe.
Czy zbyt głęboko zasiane zboże trzeba przesiewać?
Jeżeli rośliny ostatecznie wzeszły, obsada pozostaje wystarczająca, a plantacja rozwija się równomiernie, sam fakt umieszczenia części ziarna nieco głębiej nie jest powodem do likwidacji zasiewu. Zboża mają sporą zdolność kompensacji, a wiosenny rozwój może częściowo zatrzeć różnice widoczne jesienią.
Znacznie poważniejsza sytuacja występuje wtedy, gdy głęboki siew doprowadził do dużych ubytków obsady. Ocena powinna obejmować liczbę żywych roślin na metrze kwadratowym, ich kondycję, rozmieszczenie oraz termin siewu. Kilka pustych miejsc nie oznacza automatycznie konieczności ponownego zasiewu całego pola.
Jesienią szczególnie łatwo podjąć pochopną decyzję na podstawie wyglądu plantacji. Rzadki, ale równomierny łan może mieć większy potencjał niż pole z dużą liczbą roślin rozmieszczonych bardzo nierównomiernie.
Jak uniknąć zbyt głębokiego siewu zbóż?
Ustawienia siewnika warto kontrolować bezpośrednio na polu, a nie wyłącznie na podstawie podziałki maszyny. Po przejechaniu pierwszych kilkudziesięciu metrów dobrze jest zatrzymać zestaw, znaleźć nasiona w kilku rzędach i zmierzyć ich rzeczywistą głębokość.
Taką kontrolę warto powtórzyć po zmianie pola lub warunków glebowych. Ustawienie sprawdzające się na cięższej, wilgotnej glebie nie musi dawać identycznego efektu na lżejszym i bardziej przesuszonym fragmencie gospodarstwa.
Trzeba również uważać z prędkością. Zbyt szybki przejazd może pogorszyć stabilność pracy elementów wysiewających i równomierność umieszczenia materiału siewnego. Dobrze przygotowane łoże powinno zapewniać nasionom kontakt z wilgotną glebą, a jednocześnie pozwalać na utrzymanie zaplanowanej głębokości.
Kilka minut poświęconych na odkopanie nasion tuż po rozpoczęciu siewu może oszczędzić późniejszych wątpliwości. Gdy rośliny są już na powierzchni, błędu nie da się cofnąć, a jego pierwsze konsekwencje mogą być widoczne jeszcze długo przed nadejściem zimy.
