
Kury są wszystkożerne i potrafią zjeść naprawdę wiele produktów, które pozostają w gospodarstwie po przygotowaniu posiłków. Nie oznacza to jednak, że każda resztka z kuchni nadaje się do kurnika. Niektóre pokarmy mogą powodować biegunki, zaburzenia trawienia, zatrucia, a przy regularnym podawaniu również pogorszenie kondycji i nieśności ptaków. Warto więc wiedzieć, czego nie wolno dawać kurom i czym zastąpić produkty, które mogą im zaszkodzić.
Czego nie wolno dawać kurom?
Największym błędem jest traktowanie kur jak sposobu na pozbywanie się wszystkich odpadków kuchennych. Owszem, ptaki chętnie zjadają wiele warzyw, owoców, ziaren czy ugotowanych produktów, ale ich układ pokarmowy również ma swoje ograniczenia.
Nie należy podawać kurom przede wszystkim żywności zepsutej, spleśniałej, mocno fermentującej lub pokrytej nalotem niewiadomego pochodzenia. Pleśń może zawierać mykotoksyny, czyli substancje wytwarzane przez niektóre grzyby. Mogą one wpływać między innymi na wątrobę, odporność i kondycję ptaków. Usunięcie widocznego fragmentu pleśni nie zawsze rozwiązuje problem, ponieważ toksyny mogą znajdować się także w części produktu wyglądającej prawidłowo.
Do karmidła nie powinny również trafiać bardzo słone pozostałości po obiedzie. Kawałek ugotowanego ziemniaka czy warzywa może być dobrym dodatkiem, ale ziemniaki z dużą ilością soli, gotowy sos, chipsy, słone przekąski albo pozostałości mocno przyprawionej potrawy są już złym wyborem.
Kury potrzebują sodu, jednak jego ilość w pełnoporcjowej paszy jest odpowiednio dobrana. Duży nadmiar soli może być dla ptaków niebezpieczny, szczególnie gdy mają ograniczony dostęp do świeżej wody.
Nie warto podawać także dużych ilości słodyczy, ciastek, czekolady, produktów bardzo tłustych oraz żywności wysoko przetworzonej. Nawet jeśli kura chętnie je zje, nie oznacza to, że jest to dla niej wartościowe pożywienie.
Co jest trujące dla kur?
Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku produktów zawierających naturalne substancje mogące szkodzić drobiowi. Jednym z najbardziej znanych przykładów są zielone części ziemniaków oraz kiełkujące bulwy. Mogą zawierać podwyższone ilości glikoalkaloidów, w tym solaniny.
Zdrowych, ugotowanych ziemniaków nie trzeba automatycznie eliminować z jadłospisu kur. Problemem są przede wszystkim bulwy zielone, silnie skiełkowane oraz zielone części rośliny ziemniaka. Jeżeli ziemniak ma wyraźnie zazielenioną skórkę lub miąższ, bezpieczniej nie podawać go ptakom.
Za niewskazane uważa się również surową suchą fasolę, szczególnie niektórych odmian. Surowe nasiona fasoli zawierają lektyny, które mogą być szkodliwe. Wysoka temperatura podczas prawidłowego gotowania znacząco ogranicza ich aktywność, dlatego dobrze ugotowana fasola jest czymś zupełnie innym niż suche, nieprzetworzone nasiona.
Kury nie powinny dostawać czekolady i produktów kakaowych. Kakao zawiera między innymi teobrominę, która jest niewskazana dla wielu gatunków zwierząt. Nie ma żadnego powodu, aby ryzykować jej podawanie drobiowi, skoro nie dostarcza składników potrzebnych do prawidłowego żywienia niosek.
Z kurnika należy również wykluczyć alkohol, napoje energetyczne, duże ilości kawy oraz innych produktów zawierających znaczne ilości kofeiny. Takie produkty nie są naturalnym elementem żywienia drobiu i mogą wywoływać niepożądane reakcje organizmu.
Ostrożność warto zachować także w przypadku awokado. Szczególnie skórka, liście i pestka mogą zawierać persynę. Najbezpieczniej po prostu nie podawać kurom awokado, zwłaszcza że bez problemu można zastąpić je wieloma warzywami znacznie lepiej dopasowanymi do potrzeb ptaków.
Czy kurom można dać namoczony chleb?
Namoczony chleb jest jednym z najbardziej tradycyjnych dodatków podawanych kurom w przydomowych gospodarstwach. Kury zazwyczaj jedzą go bardzo chętnie, ale nie powinien stanowić istotnej części ich codziennej dawki pokarmowej.
Niewielka ilość świeżego chleba podana okazjonalnie zdrowym ptakom zwykle nie jest problemem. Znacznie ważniejsze jest jednak to, czego chleb nie dostarcza. Nie jest pełnoporcjową paszą dla kur niosek i nie zapewnia odpowiedniego poziomu białka, aminokwasów, składników mineralnych oraz witamin potrzebnych do produkcji jaj.
Jeśli kura naje się dużą ilością chleba, może zjeść mniej właściwej paszy. W dłuższej perspektywie takie żywienie może doprowadzić do niedoborów oraz pogorszenia nieśności.
Chleba nie trzeba też namaczać. Mokre pieczywo szybko się psuje, szczególnie w ciepłym kurniku albo na wybiegu podczas upałów. Jeżeli pozostanie niezjedzone przez kilka godzin, może zacząć fermentować lub pleśnieć. Resztki mokrej karmy powinny być więc regularnie usuwane.
Absolutnie nie należy podawać pieczywa spleśniałego. Nie powinno się zakładać, że po oderwaniu widocznego fragmentu reszta bochenka jest bezpieczna. Strzępki grzybni mogą przenikać w głąb produktu, nawet jeśli nie są jeszcze widoczne gołym okiem.
Jeżeli gospodarz chce wykorzystać niewielką ilość świeżego pieczywa, powinien potraktować je jedynie jako dodatek, a nie podstawę posiłku.
Czy kury mogą jeść resztki z obiadu?
To zależy od tego, co pozostało na talerzu. Kury mogą otrzymywać część produktów wykorzystywanych w gospodarstwie domowym, jednak najlepiej wybierać składniki możliwie proste, bez dużej ilości soli, sosów i przypraw.
Dobrym przykładem są ugotowane warzywa bez soli, niewielka ilość ryżu, kaszy czy makaronu. Produkty te mogą być dodatkiem do diety, ale nie powinny zastępować pełnoporcjowej mieszanki dla drobiu.
Znacznie gorszym pomysłem będzie wylewanie do karmidła tłustego sosu, wrzucanie resztek fast foodu, bardzo słonych wędlin czy żywności mocno doprawionej. Kura prawdopodobnie zje taki pokarm, ale sam apetyt ptaka nie jest dowodem na jego przydatność żywieniową.
Przy żywieniu resztkami bardzo łatwo również stracić kontrolę nad ilością energii pobieranej przez stado. Nadmiernie otłuszczone kury nie są bardziej produktywne. Wręcz przeciwnie, otyłość może pogarszać nieśność i zwiększać ryzyko problemów zdrowotnych.
Czy kury mogą jeść obierki z warzyw?
Wiele obierek nadaje się do wykorzystania, pod warunkiem że pochodzą ze zdrowych produktów i są czyste. Kury mogą zjadać między innymi fragmenty marchwi, buraków, cukinii, dyni czy części wielu innych warzyw.
Nie należy jednak wrzucać do kurnika każdej zawartości pojemnika na bioodpady. Zielone obierki ziemniaków, spleśniałe warzywa, silnie zepsute owoce oraz pozostałości zawierające środki chemiczne powinny zostać usunięte.
Trzeba też pamiętać, że warzywa mają stosunkowo dużo wody i zwykle mniej energii oraz białka niż dobrze zbilansowana mieszanka paszowa. Jeżeli ptaki dostają ogromną ilość warzyw, mogą ograniczyć pobieranie paszy właściwej. Dlatego nawet zdrowe dodatki należy stosować z umiarem.
Czego nie podawać kurom w dużych ilościach?
Istnieje również grupa produktów, które nie muszą być bezwzględnie toksyczne, ale ich nadmierne podawanie może zaburzać właściwe żywienie stada. Dotyczy to między innymi pieczywa, ugotowanego makaronu, ryżu, kasz, kukurydzy i owoców.
Owoce mogą być wartościowym urozmaiceniem, ale zawierają cukry i dużo wody. Kilka kawałków jabłka czy arbuza nie zaszkodzi zdrowym kurom, natomiast codzienne wysypywanie dużej ilości słodkich owoców nie jest dobrym sposobem żywienia niosek.
Podobnie jest z ziarnem. Kura chętnie wybiera kukurydzę czy pszenicę, ale samo ziarno nie zapewnia wszystkich składników potrzebnych do intensywnego znoszenia jaj. Jeśli ptaki mogą wybierać między bardzo smacznym ziarnem a mieszanką pełnoporcjową, często zjadają przede wszystkim to, co lubią najbardziej.
Czym karmić kury, żeby się dobrze niosły?
Podstawą żywienia niosek powinna być odpowiednio zbilansowana pasza przeznaczona dla kur znoszących jaja. Jej skład powinien zapewniać właściwy poziom energii, białka, aminokwasów, witamin i składników mineralnych.
Szczególnie ważny jest wapń, ponieważ znaczna jego część trafia do skorupy jaja. Niedostateczna podaż wapnia może powodować pojawianie się jaj z cienką, kruchą lub nieprawidłowo uformowaną skorupą. Znaczenie ma jednak nie tylko sam wapń, ale prawidłowe zbilansowanie całej dawki, w tym fosforu i witaminy D.
Nie można zapominać o białku i aminokwasach. Produkcja jaj jest dla organizmu kury dużym obciążeniem. Samo dosypywanie pszenicy czy kukurydzy nie zastąpi mieszanki opracowanej z myślą o nioskach.
Kury powinny mieć również stały dostęp do czystej, świeżej wody. Niedobór wody bardzo szybko odbija się na produkcji jaj. W czasie upałów zapotrzebowanie na wodę dodatkowo rośnie, dlatego poidła trzeba kontrolować częściej.
Przydatnym elementem wyposażenia kurnika jest także źródło nierozpuszczalnego żwirku, szczególnie gdy ptaki nie mają możliwości pobierania odpowiednich drobnych kamyków na wybiegu. Pomagają one w mechanicznym rozdrabnianiu pokarmu w żołądku mięśniowym.
Czy same ziarna wystarczą kurom?
Mieszanka pszenicy, kukurydzy i innych zbóż może wyglądać na naturalne i wartościowe pożywienie, ale w przypadku kur niosek zazwyczaj nie wystarcza do pokrycia wszystkich potrzeb organizmu.
Zboża dostarczają przede wszystkim energii. Ich udział w żywieniu jest ważny, lecz dieta oparta niemal wyłącznie na ziarnie może zawierać za mało określonych aminokwasów, minerałów i witamin potrzebnych do utrzymywania wysokiej produkcji jaj.
Dlatego najprostszym rozwiązaniem dla właściciela niewielkiego stada jest wykorzystanie dobrej jakości pełnoporcjowej mieszanki dla niosek i traktowanie ziaren, zielonek, warzyw czy resztek jako dodatków. Pozwala to znacznie łatwiej kontrolować to, co rzeczywiście zjadają ptaki.
Po czym poznać, że dieta kur jest nieprawidłowa?
Jednym z pierwszych sygnałów może być spadek liczby znoszonych jaj, choć nie zawsze wynika on z żywienia. Nieśność zależy również od wieku ptaków, długości dnia, temperatury, zdrowia, stresu, pierzenia oraz warunków utrzymania.
Niepokój powinny jednak wzbudzić utrzymujące się problemy z cienkimi lub miękkimi skorupami, wyraźne chudnięcie albo nadmierne otłuszczenie stada, pogorszenie wyglądu upierzenia, osowiałość czy długotrwałe zaburzenia trawienia.
Jeżeli objawy pojawiają się nagle albo dotyczą większej części stada, nie należy automatycznie zakładać, że wystarczy zmienić karmę. Przyczyną mogą być choroby, pasożyty lub inne problemy wymagające konsultacji z lekarzem weterynarii.
Najbezpieczniejsza zasada żywienia przydomowego stada jest prosta: pełnoporcjowa pasza powinna stanowić podstawę, a produkty z gospodarstwa jedynie rozsądne uzupełnienie. Dzięki temu można korzystać z naturalnych dodatków bez zamieniania kurnika w miejsce, do którego trafia wszystko, czego nie chcemy już zjeść.
Źródło: www.zycierolnika.pl
