brunatna plamistość liści pomidora
fot. www.zycierolnika.pl

Brunatne plamy na liściach pomidorów nie zawsze oznaczają zarazę ziemniaka. Jedną z chorób, które mogą powodować podobne objawy, jest brunatna plamistość liści pomidora. Problem szczególnie łatwo rozwija się w uprawach pod osłonami, gdzie długo utrzymuje się wysoka wilgotność powietrza. Choroba może szybko ograniczyć powierzchnię zdrowych liści i osłabić roślinę, dlatego po zauważeniu pierwszych zmian warto działać od razu. Zanim jednak sięgnie się po oprysk, trzeba prawidłowo rozpoznać przyczynę plam.

Jak wygląda brunatna plamistość liści pomidora?

Brunatna plamistość liści pomidora, określana także jako brunatna plamistość lub pleśń liści pomidora, jest chorobą grzybową szczególnie istotną w uprawach szklarniowych i tunelowych. Na starszych liściach pojawiają się początkowo żółtawe, nieregularne plamy. Z czasem zmiany stają się brunatne, a tkanka może zasychać.

Charakterystycznego objawu warto szukać po spodniej stronie liścia. W miejscu plamy może pojawić się oliwkowobrunatny lub brunatny nalot zarodnikowania grzyba. Przy silnym porażeniu plamy powiększają się i łączą, a całe liście stopniowo zamierają.

Choroba rozwija się szczególnie dobrze przy wysokiej wilgotności powietrza. Dlatego problemy często nasilają się w nieogrzewanych tunelach, w których pomidory rosną bardzo gęsto, liście pozostają długo wilgotne, a konstrukcja jest słabo wietrzona.

Podobne plamy mogą jednak powodować także alternarioza, zaraza ziemniaka, septorioza, niedobory składników pokarmowych lub uszkodzenia fizjologiczne. Zastosowanie fungicydu bez rozpoznania choroby może więc nie przynieść oczekiwanego efektu.

Jak zwalczyć brunatną plamistość liści?

Walkę najlepiej rozpocząć od usunięcia silnie porażonych liści. Nie należy zostawiać ich pod roślinami, ponieważ znajdujące się na nich zarodniki mogą być źródłem kolejnych infekcji.

Liście najlepiej usuwać podczas suchej pogody, a narzędzia wykorzystywane przy pielęgnacji roślin regularnie czyścić. Przy dużym nasileniu choroby samo oberwanie porażonych części zazwyczaj nie wystarczy.

Bardzo ważne jest ograniczenie wilgotności powietrza. W tunelu należy regularnie otwierać drzwi i wietrzniki, szczególnie rano, gdy wewnątrz konstrukcji nagromadziła się wilgoć. Rośliny powinny mieć również odpowiednią rozstawę, aby powietrze mogło swobodnie przepływać pomiędzy liśćmi.

Podlewanie najlepiej wykonywać bezpośrednio przy podłożu. Moczenie liści, szczególnie wieczorem, sprzyja rozwojowi wielu chorób grzybowych.

Przy silnej presji choroby może być konieczne zastosowanie środka ochrony roślin zarejestrowanego do zwalczania brunatnej plamistości w pomidorze. Aktualny wykaz dopuszczonych produktów publikuje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a zakres stosowania każdego preparatu określa jego etykieta.

Czym pryskać na brunatną plamistość liści pomidora?

Dobierając fungicyd, trzeba zwrócić uwagę nie tylko na nazwę choroby, ale również na sposób uprawy. Preparat dopuszczony do pomidora szklarniowego nie musi automatycznie mieć rejestracji do stosowania w pomidorze gruntowym i odwrotnie.

W oficjalnych etykietach MRiRW można znaleźć środki zawierające między innymi połączenie azoksystrobiny i difenokonazolu. Przykładem jest Scorpion 325 SC, którego etykieta obejmuje stosowanie w pomidorze przeciwko między innymi alternariozie i brunatnej plamistości liści. Preparat działa wgłębnie i układowo, a substancje czynne należą odpowiednio do grup FRAC 11 i FRAC 3.

W etykiecie Scorpion 325 SC dla pomidora wskazano możliwość stosowania zapobiegawczego lub po pojawieniu się pierwszych objawów. W przypadku profesjonalnej ochrony etykieta określa również maksymalną liczbę zabiegów, odstępy między nimi, dawkę i ilość cieczy roboczej.

W dokumentach MRiRW znajduje się również Ortiva Top 325 SC, także zawierająca azoksystrobinę i difenokonazol. Jej etykieta obejmuje brunatną plamistość liści pomidora w określonych systemach uprawy.

Rejestr środków ochrony roślin zmienia się, dlatego przed zakupem zawsze trzeba sprawdzić aktualną etykietę produktu. Preparat dostępny kilka sezonów wcześniej może mieć obecnie zmieniony zakres stosowania albo nie być już dopuszczony do sprzedaży.

Czym pryskać na plamistość liści?

Odpowiedź na pytanie, czym pryskać na plamistość liści zależy przede wszystkim od sprawcy choroby. Samo określenie plamistość nie wystarcza do właściwego dobrania fungicydu.

Jeżeli na liściach pojawiają się koncentryczne, brunatne plamy przypominające tarczę, może chodzić o alternariozę. Jeżeli zmiany szybko ciemnieją, a przy dużej wilgotności pojawia się białawy nalot, trzeba brać pod uwagę zarazę ziemniaka. Drobne plamki z jasnym środkiem mogą natomiast wskazywać na septoriozę.

Brunatna plamistość ma charakterystyczny nalot głównie po spodniej stronie liści i szczególnie dobrze rozwija się przy wysokiej wilgotności.

Nie należy stosować dowolnego fungicydu na choroby pomidora. Środek musi być zarejestrowany do konkretnego zastosowania, a zabieg należy wykonać zgodnie z etykietą. Dotyczy to także okresu karencji, który określa minimalny czas od zastosowania środka do zbioru owoców.

Czym zwalczyć brązowe plamy na liściach pomidorów?

Najpierw trzeba ustalić, czy brązowe plamy rzeczywiście mają pochodzenie grzybowe. Nie każda zmiana na liściu wymaga oprysku.

Jeżeli plamy występują przede wszystkim na starszych liściach i towarzyszy im charakterystyczny nalot od spodu, podejrzenie brunatnej plamistości jest uzasadnione. Wtedy należy połączyć działania sanitarne z poprawą warunków w tunelu oraz, jeśli jest to konieczne, ochroną fungicydową.

Przy pierwszych objawach warto:

  • usunąć najbardziej porażone liście,
  • zwiększyć wietrzenie i ograniczyć zwilżanie części nadziemnych,
  • sprawdzić aktualnie dopuszczone fungicydy oraz ich etykiety.

Nie powinno się usuwać jednorazowo bardzo dużej liczby zdrowych liści. Nadmierne ogołocenie roślin ogranicza powierzchnię asymilacyjną i może pogorszyć dojrzewanie owoców.

Czy oprysk zatrzyma już powstałe plamy?

Nie należy oczekiwać, że brunatne fragmenty po zabiegu ponownie staną się zielone. Tkanka, która została uszkodzona przez chorobę, nie regeneruje się w taki sposób.

Skuteczność ochrony ocenia się więc przede wszystkim po tym, czy choroba przestaje pojawiać się na kolejnych, zdrowych liściach i czy nowe zmiany rozwijają się wolniej.

Fungicydy najlepiej działają zapobiegawczo albo zastosowane bardzo wcześnie. Oficjalne etykiety preparatów przeznaczonych do ochrony pomidora wskazują właśnie stosowanie przed infekcją lub natychmiast po zauważeniu pierwszych objawów.

Jeżeli większość liści jest już silnie porażona, możliwości uratowania rośliny są znacznie mniejsze. Dlatego systematyczne oglądanie dolnych liści ma duże znaczenie zwłaszcza od momentu, gdy w tunelu zaczynają występować ciepłe i wilgotne noce.

Jak prawidłowo wykonać oprysk pomidorów?

Fungicyd musi dokładnie pokryć chronione części rośliny zgodnie ze sposobem zastosowania opisanym w jego etykiecie. Przy brunatnej plamistości szczególnie istotna jest dolna strona blaszki liściowej, ponieważ właśnie tam często rozwija się charakterystyczny nalot.

Nie należy samodzielnie zwiększać stężenia preparatu. Większa dawka nie musi oznaczać większej skuteczności, natomiast może zwiększać ryzyko uszkodzenia roślin, przekroczenia dopuszczalnych pozostałości oraz negatywnego wpływu na środowisko.

Trzeba też przestrzegać minimalnych odstępów między zabiegami oraz maksymalnej liczby zastosowań określonych na etykiecie. Dotyczy to szczególnie fungicydów należących do tych samych grup mechanizmu działania.

Powtarzanie przez cały sezon zabiegów preparatami opartymi na identycznym mechanizmie działania może sprzyjać powstawaniu odporności patogenu. Dlatego w profesjonalnej ochronie stosuje się rotację substancji zgodnie z zaleceniami etykiet oraz zasadami ochrony integrowanej.

Czy można stosować opryski domowe?

W uprawie amatorskiej popularne są opryski z drożdży, mleka, czosnku czy sody oczyszczonej. Nie powinno się jednak traktować ich jako odpowiedników zarejestrowanych fungicydów.

Nie ma podstaw, aby zakładać, że domowa mieszanina zatrzyma silnie rozwiniętą brunatną plamistość. Niektóre preparaty mogą dodatkowo uszkadzać liście, zwłaszcza przy wysokim stężeniu lub stosowaniu w pełnym słońcu.

W niewielkiej uprawie znacznie większe znaczenie mają działania profilaktyczne: przewiew, podlewanie przy ziemi, usuwanie porażonych liści i nieprzesadzanie z zagęszczeniem roślin.

Jeżeli choroba rozwija się szybko, bezpieczniejsze jest zastosowanie zarejestrowanego środka zgodnie z jego aktualną etykietą niż eksperymentowanie z przypadkową mieszaniną.

Dlaczego choroba pojawia się w tunelu?

W tunelu foliowym warunki mogą być idealne dla rozwoju patogenu. W dzień temperatura szybko rośnie, a po zachodzie słońca spada. Na liściach i konstrukcji skrapla się wtedy wilgoć.

Jeżeli tunel jest zamykany szczelnie na noc i rzadko wietrzony rano, wilgotność może utrzymywać się przez wiele godzin. Gęste ulistnienie dodatkowo spowalnia wysychanie roślin.

Dlatego drzwi i wietrzniki warto otwierać możliwie wcześnie, jeśli pozwalają na to warunki pogodowe. Trzeba również usuwać dolne liście zgodnie z zasadami prowadzenia roślin, szczególnie gdy dotykają gleby albo tworzą bardzo gęstą masę.

Podlewanie wieczorem zwiększa ryzyko utrzymywania się wysokiej wilgotności przez całą noc. W uprawie pod osłonami korzystniejsze jest najczęściej nawadnianie rano, bez moczenia liści.

Czy porażone pomidory można jeść?

Jeśli choroba dotyczy wyłącznie liści, a owoce są zdrowe, samo wystąpienie brunatnej plamistości nie oznacza konieczności ich wyrzucenia.

Sytuacja wygląda inaczej po zastosowaniu środka ochrony roślin. Wtedy trzeba bezwzględnie przestrzegać okresu karencji podanego na etykiecie. Nie wolno zbierać pomidorów wcześniej tylko dlatego, że wyglądają na dojrzałe.

Okres karencji różni się zależnie od preparatu. Dlatego przed zabiegiem warto sprawdzić, czy planowany termin zbiorów pozwala na legalne zastosowanie danego środka.

Jak zapobiegać brunatnej plamistości w kolejnym sezonie?

Po zakończeniu uprawy trzeba usunąć resztki roślin. Pozostawienie porażonych liści i pędów w tunelu zwiększa ryzyko, że materiał infekcyjny przetrwa do kolejnego sezonu.

Warto również dokładnie oczyścić elementy wyposażenia wykorzystywane podczas prowadzenia pomidorów. Przy powtarzających się problemach znaczenie ma także wybór odmian o deklarowanej odporności na określone rasy sprawcy brunatnej plamistości.

Ochrona nie powinna zaczynać się dopiero od pytania, czym pryskać na brunatną plamistość liści pomidora. W tunelu znacznie łatwiej ograniczyć chorobę, utrzymując niższą wilgotność, zapewniając roślinom przewiew i regularnie kontrolując dolną stronę liści. Jeżeli mimo tego pojawią się charakterystyczne plamy, szybkie usunięcie porażonych części oraz prawidłowo dobrany, aktualnie zarejestrowany fungicyd dają znacznie większą szansę na zatrzymanie infekcji niż zabieg wykonany dopiero wtedy, gdy większość roślin jest już porażona.

Źródło: www.zycierolnika.pl