pszenica ozima
fot. www.pexels.com

Termin siewu pszenicy ozimej ma duży wpływ na rozwój roślin przed zimą, ich zdolność do przezimowania oraz późniejsze możliwości plonowania. Zbyt wczesny siew także nie jest korzystny, jednak w praktyce gospodarstw coraz częściej problemem okazuje się opóźnienie prac po późno schodzącym przedplonie. Pszenica potrafi częściowo nadrobić jesienne zaległości wiosną, ale ma to swoje granice. Dlatego terminu siewu nie warto traktować jedynie jako orientacyjnej daty w kalendarzu.

Optymalny termin siewu zależy od regionu Polski

Warunki jesienne różnią się w zależności od części kraju. Na wschodzie i północnym wschodzie okres pomiędzy siewem a nadejściem chłodów jest zazwyczaj krótszy niż na zachodzie czy Dolnym Śląsku. Z tego powodu nie ma jednej daty odpowiedniej dla wszystkich gospodarstw.

Dla północno-wschodniej i wschodniej Polski korzystny okres przypada mniej więcej od 15 do 25 września. W centralnej oraz południowo-wschodniej części kraju jest to zwykle około 20-30 września. Na zachodzie i północnym zachodzie okres ten może rozciągać się od około 20 września do pierwszych dni października, natomiast na Dolnym Śląsku warunki pozwalają często na siew jeszcze na początku października.

Dat nie należy jednak traktować mechanicznie. Przebieg pogody jesienią, temperatura gleby, wilgotność oraz rodzaj stanowiska mogą zmieniać tempo rozwoju roślin. Długa i ciepła jesień częściowo ogranicza konsekwencje opóźnionego siewu, natomiast szybkie nadejście chłodów może je wyraźnie zwiększyć.

Dlaczego pszenica potrzebuje czasu przed zimą?

Po wysiewie ziarniak musi wykiełkować, wytworzyć system korzeniowy i rozpocząć rozwój części nadziemnej. Dobrze rozwinięta roślina jest lepiej przygotowana do okresu zimowego i może szybciej rozpocząć wegetację po jej wznowieniu.

Ogromne znaczenie ma krzewienie. Rośliny wysiane w odpowiednim czasie mają możliwość rozpoczęcia tego procesu jeszcze jesienią. Przy bardzo późnym siewie wchodzą natomiast w zimę słabiej rozwinięte, często z niewielką liczbą liści i słabszym systemem korzeniowym. Wówczas część budowania obsady kłosów musi odbywać się dopiero wiosną.

Pszenica ozima ma zdolność kompensacji, dlatego opóźnienie siewu nie oznacza automatycznie bardzo niskiego plonu. W korzystnym sezonie później wysiane rośliny mogą rozwinąć się dobrze. Ryzyko wzrasta jednak wtedy, gdy po siewie szybko przychodzą niskie temperatury i jesienna wegetacja zostaje zahamowana.

Co się dzieje, gdy pszenica zostanie wysiana za późno?

Pierwszym problemem są zazwyczaj wolniejsze wschody i krótszy czas na rozwój przed zimą. Wraz ze spadkiem temperatury proces kiełkowania oraz wzrost roślin przebiegają coraz wolniej. Pszenica wysiana pod koniec października znajduje się więc w zupełnie innej sytuacji niż roślina wysiana kilka tygodni wcześniej.

Słabsze jesienne rozkrzewienie może przełożyć się na mniejszą liczbę źdźbeł produkcyjnych. Rośliny muszą później intensywniej nadrabiać zaległości, a powodzenie tego procesu będzie zależało między innymi od przebiegu wiosny, dostępności wody oraz zaopatrzenia w składniki pokarmowe.

Późne zasiewy są też bardziej uzależnione od warunków pogodowych bezpośrednio po wykonaniu pracy. Jeżeli po siewie nastąpi długi okres chłodu, rośliny mogą wejść w zimę na bardzo wczesnym etapie rozwoju. W takiej sytuacji ich kondycja wiosną może być wyraźnie słabsza niż w przypadku plantacji założonych w odpowiednim terminie.

Czy pszenicę można siać w październiku?

Październikowy siew nie jest sytuacją nadzwyczajną, szczególnie w zachodniej i południowo-zachodniej Polsce. W niektórych rejonach pierwsze dni tego miesiąca nadal mogą mieścić się w okresie odpowiednim do zakładania plantacji.

Inaczej trzeba oceniać siew wykonywany w drugiej połowie października, a tym bardziej później. Jest on często koniecznością wynikającą z terminu zbioru przedplonu. Dotyczy to chociażby pól po kukurydzy na ziarno czy późno zbieranych burakach cukrowych.

W takiej sytuacji ważniejsze od samej daty stają się warunki na polu. Lepiej przeprowadzić siew kilka dni później w prawidłowo przygotowaną glebę niż wjeżdżać na stanowisko nadmiernie wilgotne i powodować zagęszczenie gleby. Uszkodzona struktura stanowiska może negatywnie wpływać na rozwój systemu korzeniowego znacznie dłużej niż samo kilkudniowe przesunięcie prac.

Przy opóźnionym siewie warto zmienić obsadę

Im mniej czasu pozostaje roślinom na jesienne krzewienie, tym większego znaczenia nabiera liczba wysianych ziaren. Przy optymalnym terminie z jednej rośliny może rozwinąć się kilka źdźbeł, dlatego nie zawsze potrzebna jest wysoka obsada początkowa. Później wysiana pszenica ma mniejsze możliwości krzewienia przed zimą.

Z tego względu wraz z opóźnianiem terminu można stopniowo zwiększać liczbę wysiewanych ziaren na metr kwadratowy. Nie należy jednak robić tego bez ograniczeń. Nadmierne zagęszczenie łanu może prowadzić do silnej konkurencji roślin o wodę i składniki pokarmowe, sprzyjać wyleganiu oraz tworzyć warunki korzystniejsze dla rozwoju części chorób.

Normę wysiewu najlepiej określać w liczbie kiełkujących ziaren na metr kwadratowy, a dopiero później przeliczyć ją na kilogramy materiału siewnego. Potrzebna jest do tego masa tysiąca ziaren oraz zdolność kiełkowania konkretnej partii. Stosowanie jednej stałej liczby kilogramów na hektar bez znajomości parametrów ziarna może prowadzić do znacznych różnic w rzeczywistej obsadzie.

Zbyt wczesny siew również może być problemem

Przyspieszanie prac w celu zapewnienia roślinom jak najdłuższej jesiennej wegetacji nie zawsze daje dobry rezultat. Bardzo wcześnie wysiana pszenica może nadmiernie się rozwinąć i rozkrzewić jeszcze przed zimą. Gęsty łan zużywa więcej wody oraz składników pokarmowych, a jednocześnie może być bardziej narażony na presję części chorób i szkodników.

Dłuższy okres jesiennej wegetacji oznacza również więcej czasu dla mszyc mogących przenosić wirusy, w tym wirusa żółtej karłowatości jęczmienia, który może porażać również pszenicę. Ryzyko zależy od przebiegu pogody i aktywności owadów w danym sezonie.

Celem nie jest więc wykonanie siewu możliwie najwcześniej, lecz trafienie w okres pozwalający roślinom prawidłowo rozwinąć się przed zimą bez nadmiernego zagęszczenia łanu.

Głębokość siewu również wpływa na wschody

Nawet właściwy termin nie pomoże, jeśli materiał siewny zostanie umieszczony w źle przygotowanej glebie. Najlepsze warunki daje równomierne łoże siewne, umożliwiające utrzymanie jednakowej głębokości pracy redlic.

Pszenicy nie powinno się bez potrzeby umieszczać bardzo głęboko. Ziarno musi mieć kontakt z wilgotną glebą, ale jednocześnie młoda roślina powinna możliwie szybko przedostać się na powierzchnię. W praktyce głębokość około kilku centymetrów jest zazwyczaj wystarczająca, przy czym trzeba uwzględnić wilgotność oraz rodzaj gleby.

Zbyt głęboki siew wydłuża drogę kiełka do powierzchni i zwiększa zużycie zgromadzonych w ziarniaku substancji zapasowych. Szczególnie niekorzystne może być połączenie głębokiego umieszczenia ziarna z późnym terminem i chłodną pogodą.

Stanowisko po późnym przedplonie wymaga dobrej organizacji

W wielu gospodarstwach termin wysiewu pszenicy zależy bardziej od poprzedniej uprawy niż od zaplanowanej daty. Po rzepaku czy wcześnie zebranych roślinach strączkowych przygotowanie stanowiska można rozpocząć odpowiednio wcześnie. Większym wyzwaniem jest pszenica wysiewana po kukurydzy na ziarno lub burakach cukrowych.

Po kukurydzy szczególną uwagę trzeba zwrócić na dobre rozdrobnienie oraz wymieszanie resztek pożniwnych. Duża ilość nierównomiernie rozmieszczonej słomy może pogorszyć pracę siewnika i kontakt nasion z glebą. Istotne jest również ograniczanie ryzyka chorób związanych z pozostającymi na polu resztkami roślinnymi.

Przy późnym przedplonie warto ograniczać zbędne przejazdy i tak organizować prace, aby między zbiorem a siewem nie tracić niepotrzebnie kolejnych dni. Nie oznacza to jednak wykonywania zabiegów za wszelką cenę, gdy gleba jest zbyt mokra.

Jak ocenić najlepszy moment na własnym polu?

Kalendarz powinien być punktem wyjścia, a nie jedynym kryterium decyzji. Rolnik powinien uwzględnić region kraju, rodzaj gleby, odmianę, przedplon, wilgotność stanowiska oraz prognozowany przebieg pogody. Warunki na konkretnym polu mogą sprawić, że niewielkie przesunięcie terminu będzie uzasadnione.

Znaczenie ma również odmiana. Poszczególne pszenice mogą różnić się tempem jesiennego rozwoju, zdolnością krzewienia i tolerancją na opóźnienie siewu. Jeżeli z góry wiadomo, że pole będzie obsiewane po późnym przedplonie, warto brać tę cechę pod uwagę już podczas wyboru materiału siewnego.

Największym błędem jest traktowanie późnego terminu jako problemu, który zawsze można całkowicie skompensować większą ilością ziarna. Zwiększenie obsady może pomóc, ale nie oddaje roślinom utraconych tygodni jesiennego rozwoju. Gdy tylko warunki polowe pozwalają, wykonanie siewu w okresie właściwym dla danego regionu daje pszenicy znacznie lepszy start i ogranicza uzależnienie przyszłego plonu od przebiegu zimy oraz pierwszych tygodni wiosny.

Źródło: www.zycierolnika.pl