fioletowe liście
fot. www.unsplash.com

Fioletowe, purpurowe lub czerwonawe przebarwienia liści rzepaku często kojarzone są z niedoborem fosforu. Takie rozpoznanie bywa trafne, ale nie zawsze oznacza, że tego pierwiastka rzeczywiście brakuje w glebie. Problem może wynikać z niskiej temperatury, niewłaściwego odczynu, słabego systemu korzeniowego albo warunków, które ograniczają pobieranie składników pokarmowych.

Skąd bierze się fioletowy kolor liści rzepaku?

Charakterystyczne przebarwienia są związane między innymi z nagromadzeniem antocyjanów, czyli barwników występujących w tkankach roślin. Ich zwiększona obecność może być reakcją rośliny na różne rodzaje stresu. Liście przybierają wtedy odcień czerwony, purpurowy lub fioletowy.

Jednym z powodów rzeczywiście może być niedostateczne zaopatrzenie rośliny w fosfor. Pierwiastek ten uczestniczy w wielu procesach metabolicznych, jest związany z przemianami energetycznymi i ma duże znaczenie dla rozwoju systemu korzeniowego.

Sam kolor liści nie pozwala jednak stwierdzić, że w glebie znajduje się za mało fosforu. Trzeba odróżnić rzeczywisty niedobór składnika od sytuacji, w której składnik występuje w podłożu, ale roślina ma trudności z jego pobieraniem.

Zimna gleba może ograniczyć pobieranie fosforu

Fioletowe przebarwienia rzepaku często stają się widoczne po okresie niskich temperatur. Wraz ze spadkiem temperatury gleby zmniejsza się aktywność korzeni oraz tempo wielu procesów zachodzących w podłożu i samej roślinie. Fosfor należy do składników, których dostępność i pobieranie mogą w takich warunkach stanowić problem.

Może więc dojść do sytuacji, w której analiza gleby wskazuje odpowiednią zasobność, a rzepak mimo tego wykazuje objawy przypominające niedobór. Roślina chwilowo nie jest w stanie wykorzystać składnika w takim stopniu, w jakim go potrzebuje.

Jeśli przebarwienia pojawiły się bezpośrednio po wyraźnym ochłodzeniu, warto uwzględnić pogodę przed podejmowaniem decyzji o dodatkowym nawożeniu. Po poprawie warunków i ogrzaniu gleby młody rzepak może odzyskać prawidłowe tempo wzrostu.

Mokra i zimna gleba dodatkowo utrudnia sytuację

Problem może być bardziej widoczny na fragmentach pola, na których przez dłuższy czas utrzymuje się nadmiar wody. Zalana gleba zawiera mniej powietrza, a niedostatek tlenu nie sprzyja prawidłowemu funkcjonowaniu korzeni.

Rośliny mogą być mniejsze, słabiej rozwinięte i mieć przebarwione liście. W takim przypadku dosypanie kolejnej porcji nawozu fosforowego nie usuwa przyczyny, ponieważ podstawowym problemem pozostają niekorzystne warunki w strefie korzeniowej.

Warto przyjrzeć się rozmieszczeniu roślin z objawami. Jeśli występują głównie w obniżeniach terenu, miejscach z zastoinami wody albo na fragmentach o mocno zagęszczonej glebie, daje to ważną wskazówkę diagnostyczną.

Susza również może utrudnić pobieranie składników

Nie tylko nadmiar wody powoduje problemy. Fosfor przemieszcza się w glebie w ograniczonym zakresie, a odpowiednia wilgotność ma znaczenie dla jego dostępności dla systemu korzeniowego.

Przy silnym przesuszeniu gleby młody rzepak może mieć trudności z pobieraniem składników pokarmowych, nawet jeśli zostały wcześniej dostarczone w nawozach. Szczególnie niekorzystna jest sytuacja, gdy roślina ma jeszcze niewielki system korzeniowy.

Jesienna susza może jednocześnie zahamować rozwój korzenia palowego i części nadziemnej. Jeśli po wschodach długo brakuje opadów, wygląd roślin należy więc rozpatrywać razem z warunkami wilgotnościowymi panującymi na polu.

Odczyn gleby wpływa na dostępność fosforu

Kolejnym elementem, który należy sprawdzić, jest pH gleby. Fosfor może znajdować się w podłożu, ale nie zawsze występuje w formach równie łatwo dostępnych dla roślin. Przy niewłaściwym odczynie jego wykorzystanie może być ograniczone.

Na glebach kwaśnych fosfor może tworzyć trudno dostępne połączenia między innymi z glinem i żelazem. Przy wysokim pH problem może być związany z jego reakcjami z wapniem. Najlepszym punktem wyjścia do oceny sytuacji jest aktualne badanie gleby, a nie sam wygląd roślin.

Jeżeli na danym polu regularnie pojawiają się problemy z rozwojem rzepaku mimo nawożenia, warto sprawdzić zarówno zasobność w składniki, jak i odczyn. Pozwala to uniknąć dokładania nawozu w sytuacji, gdy przyczyna leży gdzie indziej.

Słaby korzeń oznacza mniejsze możliwości pobierania składników

Rzepak powinien przed zimą rozbudować mocny system korzeniowy z dobrze rozwiniętym korzeniem palowym. Jeśli rozwój korzeni zostanie ograniczony, roślina ma mniejszą możliwość korzystania z zasobów gleby.

Przyczyną może być między innymi zagęszczenie podłoża. Korzeń napotykający twardą warstwę może się wyginać, rozgałęziać lub rozwijać płycej, niż powinien. Problemy mogą powstać również w wyniku niewłaściwego przygotowania stanowiska, niekorzystnych warunków podczas siewu czy uszkodzeń systemu korzeniowego.

Warto wykopać kilka roślin z przebarwionych miejsc oraz kilka prawidłowo rozwiniętych z pozostałej części pola. Porównanie korzeni często mówi więcej niż oglądanie samych liści.

Jak wygląda rzeczywisty niedobór fosforu?

Przy niedostatecznym zaopatrzeniu w fosfor wzrost roślin może być zahamowany, a liście mogą przyjmować ciemniejszą, niekiedy purpurową lub fioletową barwę. Objawy bywają szczególnie widoczne na starszych liściach, ponieważ fosfor jest składnikiem mobilnym w roślinie.

Nie należy jednak oczekiwać, że każdy niedobór będzie wyglądał identycznie. Nasilenie objawów zależy od fazy rozwojowej, odmiany, pogody, właściwości gleby i stopnia niedoboru.

Podejrzenie staje się bardziej uzasadnione, jeśli przebarwieniom towarzyszy słaby wzrost, a badanie gleby wskazuje niską zasobność w przyswajalny fosfor. Sam fioletowy kolor nie daje jeszcze podstaw do pewnej diagnozy.

Czy fioletowy rzepak trzeba od razu nawozić fosforem?

Automatyczne zastosowanie nawozu po zobaczeniu przebarwień może nie przynieść oczekiwanego rezultatu. Jeśli gleba jest zasobna w fosfor, ale pozostaje zimna, zalana lub bardzo sucha, kolejna dawka nie usuwa podstawowego ograniczenia.

Trzeba również pamiętać, że fosfor jest mało ruchliwy w glebie. Sposób oraz termin jego stosowania mają znaczenie, a powierzchniowe rozsianie nawozu w reakcji na chwilowy stres roślin nie zawsze zapewni szybki efekt.

Decyzję o nawożeniu najlepiej oprzeć na historii pola i wynikach badań gleby. Jeśli wiadomo, że stanowisko ma niską zasobność, sytuacja wygląda inaczej niż na polu regularnie nawożonym i dobrze zaopatrzonym w ten składnik.

Fioletowe liście po przymrozku nie muszą oznaczać problemu z nawożeniem

Spadki temperatury mogą wywoływać u roślin reakcje stresowe, których jednym z widocznych efektów jest zwiększone nagromadzenie antocyjanów. Młody rzepak może wtedy zmienić barwę mimo odpowiedniej zasobności stanowiska.

Jeżeli przebarwienie pojawiło się po chłodnych nocach, a stożek wzrostu i korzeń pozostają zdrowe, warto obserwować dalszy rozwój plantacji. Po ustabilizowaniu temperatury rośliny mogą ponownie rozpocząć intensywniejszy wzrost.

Większy niepokój powinny wzbudzać rośliny, które pozostają zahamowane również po poprawie pogody. Wtedy trzeba poszerzyć diagnostykę o stan systemu korzeniowego, wilgotność, pH i zasobność stanowiska.

Sprawdź, czy problem występuje na całym polu

Rozmieszczenie objawów jest bardzo pomocne w ustalaniu ich przyczyny. Równomierne przebarwienie całej plantacji sugeruje inne źródło problemu niż niewielkie fioletowe place pojawiające się tylko w konkretnych miejscach.

Jeżeli zmienione rośliny występują w zagłębieniach, warto sprawdzić wilgotność i napowietrzenie gleby. Objawy biegnące zgodnie ze śladami maszyn mogą wskazywać na zagęszczenie. Różnice pomiędzy fragmentami pola mogą być również związane ze zmiennością pH i zasobności.

Dobrze jest przejść przez plantację, zamiast oceniać ją wyłącznie z drogi. Kilka wykopanych roślin z różnych miejsc pozwala obejrzeć korzenie i porównać ich rozwój.

Nie każdy czerwony lub fioletowy liść jest powodem do alarmu

Jesienią rzepak jest narażony na duże wahania temperatur, okresowe niedobory wody i inne czynniki stresowe. Pojedyncze przebarwione starsze liście przy prawidłowo rozwijających się pozostałych częściach rośliny nie muszą oznaczać poważnego problemu.

Znacznie ważniejsze jest tempo wzrostu całej plantacji, stan korzenia i stożka wzrostu oraz to, czy objawy nasilają się. Jeśli rośliny pozostają małe, system korzeniowy jest słaby, a przebarwienia obejmują coraz większą powierzchnię, warto dokładniej szukać przyczyny.

Nie należy też mylić przebarwień fizjologicznych z objawami chorób lub uszkodzeń powodowanych przez szkodniki. Plamy, nekrozy, deformacje czy uszkodzenia korzeni wymagają osobnej oceny.

Co sprawdzić, zanim zastosujesz dodatkowy nawóz pod rzepak?

Pierwszym krokiem powinno być ustalenie, kiedy pojawiły się przebarwienia i jakie warunki panowały wcześniej. Nagłe wystąpienie fioletowej barwy po kilku zimnych nocach ma inne znaczenie niż stopniowe zahamowanie wzrostu na stanowisku o niskiej zasobności.

Następnie warto wykopać rośliny, obejrzeć korzenie oraz porównać zdrowe i przebarwione fragmenty plantacji. Trzeba zwrócić uwagę na wilgotność gleby, zastoiska wody, zagęszczenie oraz ewentualne uszkodzenia korzeni.

Jeżeli wyniki badań gleby są stare lub ich brakuje, warto oznaczyć pH i zasobność w składniki pokarmowe. Dopiero zestawienie wyglądu rzepaku, stanu korzeni, historii nawożenia, warunków pogodowych i właściwości gleby daje podstawę do podjęcia rozsądnej decyzji.

Fioletowe liście są więc sygnałem, którego nie należy ignorować, ale również nie powinny automatycznie uruchamiać rozsiewacza z nawozem fosforowym. Czasami fosfor znajduje się już w glebie, a roślinie trzeba przede wszystkim odpowiednich warunków, aby mogła z niego skorzystać.

Źródło: www.zycierolnika.pl