Prawnik radzi: Prace gospodarskie a zakłócanie spokoju na wsi

26 czerwiec 2018
(0 Głosów)
Autor 
Prace polowe nocą

Obszary wiejskie stają się coraz mniej wiejskie, a często bardziej mieszkaniowe. Wieś jest traktowana przez wiele osób – zwłaszcza tych, które znają wiejskie życie jedynie z seriali telewizyjnych lub pocztówek – jako oaza spokoju czy też miejsce ucieczki od zgiełku miasta. Co więcej, posiadanie domu na wsi stało się swego rodzaju symbolem wysokiego statusu społecznego czy sukcesu finansowego.

Zamieszkanie na wsi dla pewnej części osób może być jednak swego rodzaju zderzeniem z rzeczywistością. Podejmując decyzję o nowym miejscu zamieszkania nie zdawali sobie (lub nie chcieli sobie zdać) sprawy z tego, że wieś to przede wszystkim miejsce prowadzenia prac gospodarczych, które mogą być dla osób postronnych (i do takich prac nie przywykłych) źródłem pewnych niedogodności.

 

Immisje – naruszenie prawa własności w sposób pośredni

Wbrew powszechnemu rozumieniu, naruszenie prawa własności może polegać także na innych zachowaniach niż stałe zajęcie cudzego gruntu czy też wchodzenie na teren cudzej nieruchomości bez zgody właściciela. Prawnicy określają takie zachowania jako immisje, czyli zachowania polegające na naruszeniu własności w inny sposób niż przez naruszenie faktycznego władztwa właściciela nad nieruchomością. Przykładem immisji mogą być:

a) przedostawanie się zapachów z sąsiedniej nieruchomości;

a) przedostawanie się dźwięków z sąsiedniej nieruchomości;

c) przedostawanie się silnego lub nietypowego oświetlenia z sąsiedniej nieruchomości.

Mówiąc o sąsiedniej nieruchomości, mówimy nie tylko o działkach bezpośrednio do siebie przylegających, lecz także o działkach pozostających w dalszym sąsiedztwie (np. rozdzielonych w linii prostej kilkoma innymi działkami, ale pozostających w nieznacznej odległości od siebie).

 

Czy wszystkie prace gospodarcze naruszają prawa do spokojnego zamieszkiwania?

Ocena tego, czy w rzeczywistości dochodzi do naruszeń praw innych osób nie może być jednak dokonywana w oderwaniu od tzw. miejscowych zwyczajów, czyli tego, w jaki sposób zwykło się użytkować nieruchomości znajdujące się w okolicy. Ocena taka powinna być dokonywana w szczególności z uwzględnieniem celu, na który były wykorzystywane nieruchomości znajdująca się w sąsiedztwie.

Oznacza to, że zasadniczo mieszkańcy napływowi na tereny wiejskie powinni respektować dotychczasowy sposób wykorzystywania sąsiednich nieruchomości, a decyzja o zamieszkaniu w takich obszarach powinna być podjęta z uwzględnieniem miejscowych zwyczajów, w szczególności możliwości prowadzenia prac gospodarczych generujących hałasy, (a także zapachy, światło lub inne niedogodności) nawet jeżeli odbywa się to w porze wieczornej lub nocnej.

Odmienna ocena może być dokonywana, jeżeli prace możliwe do prowadzenia w godzinach dziennych są prowadzone celowo lub poprzez zaniedbania w godzinach nocnych czy też prace te emitują dźwięki lub zapachy, których uniknięcie jest możliwe lub przynajmniej możliwe jest zmniejszenie niedogodności z nimi związanych. Innymi słowy, żadna z zainteresowanych stron nie może nadużywać swoich praw – dotyczy to zarówno rolników prowadzących prace gospodarcze, jak i osób traktujących wieś wyłącznie jako miejsce zamieszkania.

 

Środki prawne przeciwko immisjom

Zgodnie z art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego „przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń”. Egzekwowanie praw właściciela nieruchomości sąsiedniej może polegać na żądaniu zaniechania prowadzenia określonych działań, żądaniu prowadzenia ich w określony sposób lub o określonej porze, lub podjęcia przez inną osobę środków minimalizujących skutki prowadzonych działań (np. zamontowanie wywietrzników z filtrami zmniejszającymi zapachy emitowane na zewnątrz budynku gospodarczego).

Egzekwowanie wspomnianych powyżej naruszeń prawa własności może odbyć się na dwa sposoby: poprzez wezwanie innej osoby do zaniechania dalszego naruszenia naszych praw (najczęściej dochodzi do tego poprzez wysłanie pisemnego wezwania), ewentualnie wniesienie do sądu cywilnego pozwu. Policja i prokuratura nie są organami, które są uprawnione do podejmowania jakichkolwiek działań związanych z naruszeniami prawa własności w opisywany powyżej sposób.

 

WojciechRudzki adwokat

Wojciech Rudzki

www.wojciechrudzki.pl

adwokat

Prowadzi kancelarię adwokacką w Krakowie i Warszawie. Pomaga rolnikom i przedsiębiorcom z branży rolnej rozwiązywać codzienne problemy prawne, w tym także dotyczące dzierżawy gruntów.

Zostaw swój komentarz

Upewnij się, że podałeś wszystkie informacje w polach wymaganych(*) Kod HTML nie jest dozwolony.

Nasze tytuły:

  • portal informacyjny: zycierolnika.pl
  • kwartalnik: " Życie Rolnika Magazyn Polski" 
Do
góry
Używamy plików cookie żeby usprawnić działanie naszej strony. Pozostając na naszej stronie, wyrażasz na to zgodę. More details…